<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194</id><updated>2012-02-23T19:22:08.544+01:00</updated><category term='mazurek'/><category term='dynia'/><category term='scones'/><category term='tarta'/><category term='podróżując'/><category term='danie główne'/><category term='Francja'/><category term='sałatka'/><category term='MAKARONY'/><category term='USA'/><category term='truskawki'/><category term='grill'/><category term='wafle'/><category term='lody'/><category term='Chorwacja'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='Węgry'/><category term='muffinki'/><category term='Meksyk'/><category term='deser'/><category term='czekoladki'/><category term='szybki obiad'/><category term='cynamon'/><category term='ciasto'/><category term='Wielkanoc'/><category term='śniadanie'/><category term='gruszki'/><category term='Włochy'/><category term='ciastka'/><category term='Anglia'/><category term='Rosja'/><category term='przystawka'/><title type='text'>Studnia Miodu</title><subtitle type='html'>notatnik kulinarny</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>35</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-7897319632730549933</id><published>2012-02-19T19:42:00.000+01:00</published><updated>2012-02-19T19:42:20.721+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='danie główne'/><title type='text'>Polędwiczki wieprzowe z gruszką i pietruszkowym sosem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DqoebcplSBI/T0Ew5SsvWwI/AAAAAAAAAa4/YxZNpbgtJx0/s1600/pol%C4%99dwiczki+wieprzowe+z+gruszk%C4%85.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-DqoebcplSBI/T0Ew5SsvWwI/AAAAAAAAAa4/YxZNpbgtJx0/s320/pol%C4%99dwiczki+wieprzowe+z+gruszk%C4%85.jpg" width="253" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; Lubię połączenie&lt;b&gt; mięsa i owoców&lt;/b&gt;. Tutaj lekko słodka gruszka, oprószona tymiankiem, pasuje dobrze do delikatnego mięsa polędwiczki. Szalotki i odpowiednio słony sos pietruszkowy dopełniają całości. Podałam z tłuczonymi ziemniakami. Bardzo &lt;b&gt;dobry przepis na niedzielny obiad &lt;/b&gt;- jest efektowny, nie wymaga spędzania długich godzin w kuchni, no i nie ma za wiele sprzątania po gotowaniu - cały czas używamy tej samej patelni :) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Znacie "Top Chef"? W każdym odcinku tego programu kucharze &lt;b&gt;walczą z czasem, by ugotować potrawy, a jednak końcowa prezentacja dania jest nienaganna&lt;/b&gt; i bardzo kreatywna. Wszak je się oczami. Stąd&amp;nbsp; dziś, przy okazji układania niesfornych gruszek, powstał&amp;nbsp; cel długoterminowy, by opanować tą trudną sztukę.. &lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na około 4 porcje:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 mała polędwiczka - moja miała 600 gr &lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;1 łyżka masła&lt;br /&gt;1 łyżka oliwy &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;2 szalotki&lt;br /&gt;2 gruszki&lt;br /&gt;łyżeczka suszonego tymianku [ale myślę, że świeży byłby jeszcze lepszy :) ] &lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: center;"&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Sos:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1,5 łyżki masła&lt;br /&gt;1,5 łyżki mąki&lt;br /&gt;1 szklanka rosołu&amp;nbsp; &lt;br /&gt;2 łyżki grubo posiekanej pietruszki&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: center;"&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #783f04;"&gt;Wykonanie:&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Nastawić piekarnik na 170 C. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czosnek zmiażdżyć i wymieszać z solą - pół łyżeczki. Polędwiczkę umyć i oczyścić z błon, pokroić na kawałki. Każdy kawałek nacisnąć parę razy dłonią (mięso jest zbyt delikatne by je rozbijać) i posmarować pastą czosnkową, oprószyć pieprzem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Następnie przygotować szalotki: obrane pokroić na ćwiartki, a następnie jeszcze na pół. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Rozgrzać na patelni oliwę z masłem, na średnim ogniu smażyć przez 5 minut polędwiczki z szalotkami, obracając co jakiś czas.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przełożyć mięso i szalotki do brytfanki - w trakcie tego kroku postarać się by tłuszcz pozostał na patelni :) Wstawić na 10 minut do piekarnika. Następnie pozostawić w piekarniku jeszcze przez 5 minut (mniej więcej&amp;nbsp; można wyjąć, gdy sos jest gotowy)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W tym czasie obrać gruszki, pokroić w ćwiartki, oprószyć tymiankiem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na tej samej patelni zarumienić gruszki (ok. 4&amp;nbsp; min, często obracając). Jeśli ze wcześniejszego smażenia nie pozostało za dużo tłuszczu, dodać 1 łyżeczkę masła. Przełożyć owoce do innego naczynia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Teraz sos: na patelnię włożyć masło, rozpuścić. Wyłączyć palnik. Dodać mąkę i drewnianą łyżką wymieszać dokładnie. Następnie wlać rosół i zagotować mieszając. Spróbować - w razie potrzeby doprawić solą i pieprzem. Gotować 4 minuty, pod koniec dodać pietruszkę i wymieszać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Układać na talerzu polędwiczki z szalotkami, gruszki i sos.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tKxuIil2qoU/T0E9hvRFcSI/AAAAAAAAAbA/stGHyGwJV14/s1600/DSC_0005_ok+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-tKxuIil2qoU/T0E9hvRFcSI/AAAAAAAAAbA/stGHyGwJV14/s640/DSC_0005_ok+-+Kopia.JPG" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KLpKHJxi8WE/T0E9jHmAFJI/AAAAAAAAAbI/P3c9wFM8Ed8/s1600/DSC_0023_ok.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://1.bp.blogspot.com/-KLpKHJxi8WE/T0E9jHmAFJI/AAAAAAAAAbI/P3c9wFM8Ed8/s400/DSC_0023_ok.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-7897319632730549933?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/7897319632730549933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=7897319632730549933' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/7897319632730549933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/7897319632730549933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2012/02/poledwiczki-wieprzowe-z-gruszka-i.html' title='Polędwiczki wieprzowe z gruszką i pietruszkowym sosem'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-DqoebcplSBI/T0Ew5SsvWwI/AAAAAAAAAa4/YxZNpbgtJx0/s72-c/pol%C4%99dwiczki+wieprzowe+z+gruszk%C4%85.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-425231674723550239</id><published>2012-02-12T23:02:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T10:22:32.929+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Meksyk'/><title type='text'>Pastel de Tres Leches - meksykańskie ciasto "Trzy Mleka"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3vCsztKlPtk/Tzgw0Y6uQ3I/AAAAAAAAAN4/pFCAbKeJOTw/s1600/DSC_0044+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-3vCsztKlPtk/Tzgw0Y6uQ3I/AAAAAAAAAN4/pFCAbKeJOTw/s320/DSC_0044+-+Kopia.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Chyba najlepszą rekomendacją dla tego przepisu jest to, że podane około 23:00, na zakończenie biesiadowania w stylu meksykańskim i już po dwóch wcześniejszych daniach deserowych (nie mniej pysznych), zostało zjedzone w całości :) &lt;i&gt;&lt;b&gt;Viva Mexico!&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Mimo sporej zawartości cukru, bitej śmietany i mleka skondensowanego nie jest mdłe ani przesłodzone. Można je podać z konfiturami lub sałatką ze świeżych owoców (jagodowe, truskawki etc.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto piekłam w blaszce 20x20, do nasączania odstawiłam na 5 godzin - mleczny płyn wchłoną się w 80%, a jego resztę wylałam po 1 łyżce na talerzyki. &lt;br /&gt;Przepis ze strony about.com, tutaj znajdziecie &lt;a href="http://mexicanfood.about.com/od/sweetsanddesserts/ss/TresLechesCake-StepbyStep.htm" target="_blank"&gt;świetny tutorial krok po kroku&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Składniki na ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;1 1/2 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;1 szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;1łyżeczka proszku do pieczenia &lt;/li&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;1/3 szklanki oleju &lt;/li&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;1 szklanki cukru&lt;/li&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;1 łyżeczka esencji waniliowej lub kilka kropel olejku &lt;/li&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;5 jajek L&lt;/li&gt;&lt;li class="ingredient"&gt;1/2 szklanki mleka 3,2%&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;+ składniki na kremowy płyn do nasączania:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ok 350 ml słodzonego mleka skondensowanego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok 415 ml słodzonego mleka skondensowanego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki śmietanki 30% lub 36% (użyłam 36%)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka rumu lub brandy (opcjonalnie)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;+ składniki do bitej śmietany:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 3/4 szklanki śmietanki 30%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka cukru&amp;nbsp; &lt;/li&gt;&lt;li&gt;odrobinę esencji waniliowej &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem i solą. W drugiej misce zmiksować cukier i jajka na gładką, jasną masę. Dodać olej i wanilię, wymieszać. Dodać mleko, wymieszać. Na koniec wsypać mąkę, ostrożnie mieszając całość (żeby masa za bardzo nie opadła).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 35 minut w temp. 170 C - zrobić "test drewnianego patyczka" - jeśli wychodzi suchy, ciasto gotowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Ostudzić do temperatury pokojowej.&amp;nbsp; Przełożyć do formy z wysokim rantem (jeśli w takiej się nie piekło) np. szklanej, nakłuć całą powierzchnię dość gęsto widelcem. Odstawić do lodówki na 30 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przygotować płyn do nasączania: wszystkie składniki wymieszać mikserem do połączenia. Wylać na ciasto i odstawić do lodówki przynajmniej na godzinę, a najlepiej na kilka - wiele przepisów podaje poleca zostawić na noc. Od czasu do czasu&amp;nbsp; polać wierzch ciasta płynem, który zgromadził się na dnie. Ciasto wchłonie płyn jak gąbka :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przygotować bitą śmietanę - wszystkie składniki zmiksować i rozsmarować na cieście. Można posypać cynamonem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VfbcyD2hIpo/Tzgw0vmeRII/AAAAAAAAAN8/CXDG-Aal4vc/s1600/DSC_0055+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-VfbcyD2hIpo/Tzgw0vmeRII/AAAAAAAAAN8/CXDG-Aal4vc/s640/DSC_0055+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://zmiksowani.pl/miks,105,ciasta-swiata.html" target="_blank" title="Ciasta Świata"&gt;&lt;img alt="Ciasta Świata" border="0" height="250" src="http://zmiksowani.pl/image/miks/c6f7b06a3b7aa1fa580cf8b32bc80639_v2.jpg" width="154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-425231674723550239?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/425231674723550239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=425231674723550239' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/425231674723550239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/425231674723550239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2012/02/pastel-de-tres-leches-meksykanskie.html' title='Pastel de Tres Leches - meksykańskie ciasto &quot;Trzy Mleka&quot;'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3vCsztKlPtk/Tzgw0Y6uQ3I/AAAAAAAAAN4/pFCAbKeJOTw/s72-c/DSC_0044+-+Kopia.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-1596162743220911161</id><published>2012-02-05T21:05:00.001+01:00</published><updated>2012-02-05T21:53:44.701+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><title type='text'>Węgierski deser - somloi galushka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cnYhBiPkirE/Ty7JJ89foaI/AAAAAAAAAas/xuQvFIH5niE/s1600/DSC_0015.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-cnYhBiPkirE/Ty7JJ89foaI/AAAAAAAAAas/xuQvFIH5niE/s320/DSC_0015.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;Gęsty sos czekoladowy, bakalie, biszkoptowe ciasto, krem waniliowy i bita śmietana - to właśnie węgierska somloi galushka. W cukierniach, które odwiedziliśmy w Budapeszcie prezentowana była zwykle w podłużnych, szklanych formach, zaraz obok tiramisu. Do podania używano łyżka do lodów - za jej pomocą na talerzy lądowały zgrabne, trójkolorowe kuleczki, polane polane czekoladą i ozdobione kleksem śmietany. Próbowaliśmy wersji zakupionej w sklepie - w lodówkach leżało przynajmniej 10 różnych pudełek z somloi galushka, ta którą wybraliśmy nie zachwyciła nas. By się przekonać, czy może być inaczej, był to pierwszy deser z "Hungarian Cookbook" (Karoly Gundel), jaki wypróbowałam. Uwaga, przepis z 1934 roku - od tej pory książka miała 45 edycji.&amp;nbsp; Acha, nazwa deseru pochodzi od kształtu wykrawanego łyżką ciasta - "galushka" czyli knedle, kluski. Najlepszy jest na drugi dzień po przyrządzeniu.&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Bakalie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 100 gr orzechów włoskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 gr rodzynek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 łyżeczek rumu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Sparz rodzynki wrzątkiem, a następnie namocz w rumie - zostaw na całą noc.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Orzech rozgnieć na drewnianym wałkiem lub w&amp;nbsp; moździerzu na drobne kawałki. &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto&lt;/b&gt;:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;8 dużych jajek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;160 gr przesianej mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;130 gr cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;60 gr&amp;nbsp; zmielonych orzechów włoskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 gr kakao, niesłodzonego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Oddziel białka od żółtek, białka ubij na lekką pianę, powoli dodawaj cukier, do całkowitego wymieszania. Ostrożnie wmieszaj żółtka, a następnie powoli dodawaj mąkę - wymieszaj do połączenia składników i natychmiast odstaw mikser - postaraj się by masa nie opadła za bardzo przy dodawaniu ostatnich dwóch składników.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podziel ciasto na 3 części, do jednej dodaj i wymieszaj kakao, do drugiej orzechy, trzecia będzie bez dodatków.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Upiecz każdą warstwę w temp. 170 C - mi zajęło to około 15 minut na każdą warstwę, użyłam blaszki 20x30.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Krem waniliowy &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 żółtka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 gr mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 gr mąki kukurydzianej/ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 gr cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;laska wanililii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;0,5 l mleka pełnego&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Odlej z mleka pół szklanki (ok 125 ml), pozostałe zagotuj z wanilią. Wymieszaj żółtka z cukrem, odlanym mlekiem i mąkami. Zalej mieszaniną gotujące się mleko, ciągle mieszając gotuj około 2 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Syrop:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;125 ml rumu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka starta z 1 cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Wymieszaj wszystkie składniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sos czekoladowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 jajka&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 gr masła &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 tabliczka gorzkiej czekolady 100 g, pokruszonej na kawałki &lt;/li&gt;&lt;li&gt;4-5 łyżek śmietanki 30 %&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Przygotuj naczynie do kąpieli wodnej. W metalowej misce/garnku wymieszaj dokładnie "rózgą" jajka z cukrem pudrem, gotuj w kąpieli wodnej aż zbierze się biała piana (ok 5 minut). Zmniejsz ogień i dodaj pozostałe składniki, mieszaj do połączenia składników. Odstaw. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;SKŁADANIE W CAŁOŚĆ&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300 ml ubitej śmietanki 30% (z cukrem według upodobań)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około 100 gr konfitury truskawkowej lub brzoskwiniowej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Ciasto najlepiej układać w blaszce. Na spód połóż biszkopt.&amp;nbsp; Nasącz 1/3 syropu, rozłóż 1/3 bakali i 1/3 kremu. Powtórz proces z kolejnym biszkoptem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt; Na trzecim, ostatnim biszkopcie, po skropieniu syropem nałóż konfiturę, a następnie bakalie i krem. Teraz możesz posypać całość kakao i odłożyć do lodówki na kilka godzin. &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;Przed podaniem możesz polać ciasto sosem czekoladowym i wykrawać za pomocą łyżki kulki, lub polać te kulki sosem dopiero na talerzu. Dodaj bitą śmietanę. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wMTPXac6XTU/Ty7JJbB1R2I/AAAAAAAAAak/l6x2dtFQ5ts/s1600/DSC_0013.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-wMTPXac6XTU/Ty7JJbB1R2I/AAAAAAAAAak/l6x2dtFQ5ts/s640/DSC_0013.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://zmiksowani.pl/miks,105,ciasta-swiata.html" target="_blank" title="Ciasta Świata"&gt;&lt;img alt="Ciasta Świata" border="0" height="250" src="http://zmiksowani.pl/image/miks/c6f7b06a3b7aa1fa580cf8b32bc80639_v2.jpg" width="154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-1596162743220911161?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/1596162743220911161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=1596162743220911161' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1596162743220911161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1596162743220911161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2012/02/wegierski-deser-somloi-galushka.html' title='Węgierski deser - somloi galushka'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-cnYhBiPkirE/Ty7JJ89foaI/AAAAAAAAAas/xuQvFIH5niE/s72-c/DSC_0015.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-5270847994775046181</id><published>2012-01-07T21:27:00.001+01:00</published><updated>2012-01-27T22:57:52.962+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżując'/><title type='text'>Budapeszt od kuchni</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="289" src="http://2.bp.blogspot.com/-QWcpg2_tA8Y/TwisMBtpSQI/AAAAAAAAAZg/RsRNd1NLZ8Y/s640/DSC_0116.JPG" width="640" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ten post miał się ukazać wcześniej, ale 2012 rok rozpoczął się na tyle pracowicie, że ukazuje się dopiero teraz. Cóż, to będzie dobry rok :) Wracając jednak do tematu posta: Budapeszt na Sylwestra to zdecydowanie dobry wybór. Miasto nadal jest pięknie przystrojone (szczególnie ulice z konarami drzew oplecionymi lampkami), na placu Vörösmarty trwa jeszcze jarmark, a w powietrzu unosi się zapach grzanego wina i ciastek pieczonych na ruszcie. No i kąpiel w termalnych basenach - z których słynie ta stolica -&amp;nbsp; ma największy&amp;nbsp; urok w zimie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3IXNiInADgI/TyL7pzkfJkI/AAAAAAAAANY/rAj6L50JwP0/s1600/Zdj%C4%99cie0055.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-3IXNiInADgI/TyL7pzkfJkI/AAAAAAAAANY/rAj6L50JwP0/s400/Zdj%C4%99cie0055.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ia-ZjQdTgnQ/Twisa70MyeI/AAAAAAAAAZo/7wlckN4XTCU/s1600/DSC_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ia-ZjQdTgnQ/Twisa70MyeI/AAAAAAAAAZo/7wlckN4XTCU/s320/DSC_0006.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gm7_RopaWgI/TwiscwjpiqI/AAAAAAAAAZw/_0IFBUgaXAY/s1600/DSC_0012.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-gm7_RopaWgI/TwiscwjpiqI/AAAAAAAAAZw/_0IFBUgaXAY/s320/DSC_0012.JPG" width="271" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ciastka z rusztu to oczywiście &lt;b&gt;Kürtőskalács&lt;/b&gt; - bardzo podobne do czeskich trdelników. Jedliśmy palcami, rozwijając je, oprószone cukrem i cynamonem. Najlepsze jednak świeże, jeszcze gorące.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zXf9HFRd53o/TwisfMMgD6I/AAAAAAAAAZ4/R5LD2WCbe1o/s1600/DSC_0147.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-zXf9HFRd53o/TwisfMMgD6I/AAAAAAAAAZ4/R5LD2WCbe1o/s400/DSC_0147.JPG" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;Truizm, ale z powodu tych ciastek i kilku innych potraw napiszę: była monarchia Austro-Węgierska zostawiła współczesnym Węgrom sporo w kulinarnym spadku. Zresztą dotyczy to wszystkich państw/narodów, które kiedyś istniały w jej granicach. Możemy tam znaleźć bardzo podobne dania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kürtőskalács podobno zwane jest ciastkiem kominkowym lub kominkiem. To oczywiście z powodu pustego środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A grzane wino można było kupić właściwie wszędzie. W Sylwestra w najbardziej odwiedzanych miejscach ustawili się zapobiegliwie jeszcze panowie z kotłami, takimi jak ten po lewej. Ceny takiego samego kubeczka wahały się od 350 do 800 forintów w zależności od popularności miejsca i bliskości konkurencji :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszego wieczoru&amp;nbsp; po długich poszukiwaniach, ponieważ poszliśmy aleją Andrássyego&amp;nbsp; reprezentacyjną, dłuuugą ulicą pełną konsulatów i kamienic jednak zupełnie BEZ restauracji (przynajmniej nie z tego końca co szliśmy)&lt;br /&gt;.... w każdym bądź razie skręcając w bok i jeszcze raz w lewo dotarliśmy do miłej węgierskiej knajpki z menu po angielsku.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pXYoaphxclQ/Twisv5tStAI/AAAAAAAAAaA/NEL29X1EXCk/s1600/DSC_0014.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="195" src="http://3.bp.blogspot.com/-pXYoaphxclQ/Twisv5tStAI/AAAAAAAAAaA/NEL29X1EXCk/s400/DSC_0014.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt; Po prawej talerz przekąsek - głównie mocno solone mięsa. I dobre kiełbaski debreczyńskie. Co do warzyw, to w mojej węgierskiej książce kucharskiej pisze, że to "nowa moda". A wcześniej były tylko pikle.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na danie główne oczywiście - no baaa - gulasz. Ja: zupa gulaszowa.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nY3yJ0f2INM/TyLuCvWa_WI/AAAAAAAAAMI/vgFIi1aU0-s/s1600/DSC_0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-nY3yJ0f2INM/TyLuCvWa_WI/AAAAAAAAAMI/vgFIi1aU0-s/s400/DSC_0017.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Reszta zacnych kompanów wybrała&amp;nbsp; treściwszą wersję, z kluseczkami. Kluseczki jeszcze będą.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3y6W63pZ2jg/Twis_P0ocZI/AAAAAAAAAaQ/UvAqc2IVLtw/s1600/DSC_0096.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tQLEGO0W9Zg/TyLuLZdb4II/AAAAAAAAAMQ/SeSRCCSjVKo/s1600/DSC_0015.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="251" src="http://4.bp.blogspot.com/-tQLEGO0W9Zg/TyLuLZdb4II/AAAAAAAAAMQ/SeSRCCSjVKo/s400/DSC_0015.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mimo, że wkoło kwitły bratki i nie było śniegu, to jednak bezsprzecznie była zima i takie treściwe, tradycyjne jedzenie odpowiadało nam przez cały pobyt. No, może z małym wyjątkiem na włoską knajpę&amp;nbsp; i domowe spaghetti ;) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WfHsKOxPiM8/TyLw1xaLV4I/AAAAAAAAAMY/oKJpuk2N-sQ/s1600/DSC_0096.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-WfHsKOxPiM8/TyLw1xaLV4I/AAAAAAAAAMY/oKJpuk2N-sQ/s320/DSC_0096.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Z rzeczy, co do których nie zostaliśmy do końca przekonani to słynne węgierskie zupy rybne. Zamówiliśmy 3 różne, nie daliśmy im rady, trochę dlatego, że porcje były tak duże, a trochę z powodu smaku. Może kolejnym razem.&amp;nbsp; (W zupie po prawej jest makaron.)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Moim osobistym faworytem zostało to danie:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oA_98ylCr00/TyLzCCXkH-I/AAAAAAAAAMg/D4Ji3zXIJvE/s1600/DSC_0105.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-oA_98ylCr00/TyLzCCXkH-I/AAAAAAAAAMg/D4Ji3zXIJvE/s400/DSC_0105.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W karcie tradycyjnych specjałów nie mogło braknąć... gołąbków. Tutaj z kiszonej kapusty.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vtK6MFuLOnk/TyLzQMwEKrI/AAAAAAAAAMo/Qq9TgyV5rU0/s1600/DSC_0102.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-vtK6MFuLOnk/TyLzQMwEKrI/AAAAAAAAAMo/Qq9TgyV5rU0/s320/DSC_0102.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dosłownie kilka kroków od naszego mieszkania była stara hala targowa:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qkmAmsr0HIA/TyLzuW6rNUI/AAAAAAAAAM4/SN09_mh3Ubg/s1600/DSC_0126.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-qkmAmsr0HIA/TyLzuW6rNUI/AAAAAAAAAM4/SN09_mh3Ubg/s400/DSC_0126.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5M55Sb7oEAs/TyMctkWrvqI/AAAAAAAAANo/kPEIQW7f7g0/s1600/DSC_0125.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-5M55Sb7oEAs/TyMctkWrvqI/AAAAAAAAANo/kPEIQW7f7g0/s320/DSC_0125.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mH_8qQN-gvs/TyLz-eazScI/AAAAAAAAANA/ZGZTfNA8Sn8/s1600/DSC_0127.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-mH_8qQN-gvs/TyLz-eazScI/AAAAAAAAANA/ZGZTfNA8Sn8/s400/DSC_0127.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7yBSpzmLa_g/TyL0EGnBEaI/AAAAAAAAANI/MXrAe0uAhx0/s1600/DSC_0077.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-7yBSpzmLa_g/TyL0EGnBEaI/AAAAAAAAANI/MXrAe0uAhx0/s320/DSC_0077.JPG" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;Sklepów z papryką, w każdej możliwej postaci było mnóstwo. Wiązki, proszki, słoiki, woreczki, deseczki - głównie cepelia.&amp;nbsp;&lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt; Zamiast tego chyba lepiej wybrać pasty paprykowe - są i u nas, ale tutaj zdecydowanie większy wybór.&amp;nbsp; Tutaj akurat zdjęcie z sąsiadującego z Budapesztem miasteczka &lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt;Szentendre. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;Skromnym zdaniem naszej kompani najlepszą pamiątką z Budapesztu jest jednak wino. Całkiem porządne, za cenę jeszcze bardziej w porządku. I nie tylko tokaj.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ze słodkości natrafiliśmy na kilka pomysłowych ciast z marcepanem. Nie można być jednak w Budapeszcie i nie spróbować choć raz tortu Dobosza. Masa czekoladowa, cieniutkie warstwy i chrupiący, twardy karmel. Dużo zależy od jakości/smaku masy -&amp;nbsp; inaczej ciasto nie robi wrażenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Wh75iVDXghY/TyL59wTMP5I/AAAAAAAAANQ/PVmo6VKG7Xs/s1600/DSC_0055.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-Wh75iVDXghY/TyL59wTMP5I/AAAAAAAAANQ/PVmo6VKG7Xs/s640/DSC_0055.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Krótka refleksja na temat języka na koniec: Węgrzy rozmawiają w języku elfów :) ale większość zna przy okazji angielski:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HAmCbLtrzKw/TyL8B_XBJ-I/AAAAAAAAANg/jHp8XfNjZHo/s1600/DSC_0108.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-HAmCbLtrzKw/TyL8B_XBJ-I/AAAAAAAAANg/jHp8XfNjZHo/s640/DSC_0108.JPG" width="307" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BnmMQ-yG1PY/TyMdONDqZ2I/AAAAAAAAANw/3r5c-Y6KG8U/s1600/DSC_0153.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-BnmMQ-yG1PY/TyMdONDqZ2I/AAAAAAAAANw/3r5c-Y6KG8U/s400/DSC_0153.JPG" width="286" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span id="goog_871688553"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_871688554"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-5270847994775046181?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/5270847994775046181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=5270847994775046181' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5270847994775046181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5270847994775046181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2012/01/budapeszt-od-kuchni.html' title='Budapeszt od kuchni'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-QWcpg2_tA8Y/TwisMBtpSQI/AAAAAAAAAZg/RsRNd1NLZ8Y/s72-c/DSC_0116.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-3447679271403094012</id><published>2011-12-26T12:13:00.003+01:00</published><updated>2011-12-26T17:15:43.728+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekoladki'/><title type='text'>Czekoladowe trufle - przepis podstawowy</title><content type='html'>&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hU-Zl4-AEW0/TvhX0U0T5kI/AAAAAAAAAL4/KJjuk9c-aKY/s1600/trufle-009-OKznapgif.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="181" src="http://2.bp.blogspot.com/-hU-Zl4-AEW0/TvhX0U0T5kI/AAAAAAAAAL4/KJjuk9c-aKY/s320/trufle-009-OKznapgif.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Pudełko czekoladek własnej produkcji ma tą przewagę, że &lt;b&gt;można je skomponować idealnie według własnego smaku&lt;/b&gt;. Do podstawy, na którą przepis poniżej, można dodać na przykład mielone orzechy, migdały, olejki smakowe, odrobinę ulubionego alkoholu (whiskey, gran marnier, brandy etc.), tartą skórkę pomarańczową, wanilię, siekaną żurawinę - na co tylko mamy ochotę. Ze względu na dodatek masła, powinny zostać zjedzone w ciągu tygodnia i przechowywane w lodówce. PS. Czekoladowe trufle zostały wynalezione we Francji - wcale mnie to nie dziwi :) oryginalna baza - ganache - nie zawiera masła.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;250 gr dobrej jakości gorzkiej czekolady (powyżej 60% zawartości kakao) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;150 ml śmietanki 30%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżka masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;kakao do obtaczania&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;czekoladę połam/posiekaj na drobne kawałki w misce&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;śmietankę zagotuj z masłem&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;jak tylko się zagotuje, zalej gorącą mieszaniną czekoladę i wymieszaj całość dokładnie na jednolitą masę&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;z foli spożywczej wytnij kółko o średnicy miski i przykryj ją (zapobiegnie to utworzeniu się stwardniałej warstwy na wierzchu)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;odstaw do lodówki na około 4 godziny&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wysyp kakao na płaski talerz &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;przygotuj łyżkę lub (najlepiej) małą gałkownicę i formuj za jej pomocą małe kulki, obtaczaj w kakao (można wymieszać je ze startymi migdałami, orzechami etc.)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;odłóż do lodówki na pół godziny&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OFY4fD-Q7Oc/TvhXguaXtMI/AAAAAAAAALs/cJxFLwgkNu8/s1600/trufle-016-OKnapgif.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-OFY4fD-Q7Oc/TvhXguaXtMI/AAAAAAAAALs/cJxFLwgkNu8/s400/trufle-016-OKnapgif.gif" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-3447679271403094012?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/3447679271403094012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=3447679271403094012' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/3447679271403094012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/3447679271403094012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/12/czekoladowe-trufle-przepis-podstawowy.html' title='Czekoladowe trufle - przepis podstawowy'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hU-Zl4-AEW0/TvhX0U0T5kI/AAAAAAAAAL4/KJjuk9c-aKY/s72-c/trufle-009-OKznapgif.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-540315643260794853</id><published>2011-12-18T17:19:00.001+01:00</published><updated>2011-12-21T08:36:19.951+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Pierniczki  w czekoladowej polewie</title><content type='html'>&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VH4AVv1WrX0/TvDX_D3T-HI/AAAAAAAAALQ/Sx2I5cSdF6s/s1600/DSC_0090-fff.gif" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-VH4AVv1WrX0/TvDX_D3T-HI/AAAAAAAAALQ/Sx2I5cSdF6s/s200/DSC_0090-fff.gif" /&gt;&lt;/a&gt;Pierniczki w czekoladowej polewie, idealne na święta. Na prezent. Na choinkę. Na maczanie w kawie rano.   &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Można je przełożyć do metalowej puszki lub słoika i przechowywać nawet do 3 tygodni. Można też wyłożyć na duży półmisek i pozwolić by - siłą rzeczy ciężko będzie się im oprzeć -  przetrwały trochę mniej, ale za to wypełniły mieszkanie słodkim, korzennym zapachem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na pierniczki dostałam latem (chyba w sierpniu) od Mamy na kartce, dodałam tylko polewę :) &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #783f04;"&gt;składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;80 dag mąki + trochę do podsypywania&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 kostki margaryny (12,5 dag)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 szklanki miodu &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 szklanki śmietany 18%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 jajka L (osobno białka i żółtka) + 1 zółtko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 przyprawa do piernika&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;składniki na polewę:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 tabliczka czekolady (do wyboru: biała lub gorzka)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3 łyżki śmietanki 30%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżka cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;miód roztopić z margaryną i połączyć z przyprawą do pierników i cynamonem, ostudzić&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ubić białka z odrobiną soli&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; żółtka utrzeć z cukrem w sporej misce, dodać ostudzoną masę i śmietanę, wymieszać &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wsypać do miski mąkę, sodę oczyszczoną, dodać białka i całość wyrobić do dokładnego połączenia składników&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wstawić miskę do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;podsypując w razie potrzeby mąką, rozwałkować ciasto na grubość około 0,5 cm, wykrawać foremką ciasteczka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;piec w temperaturze 170 st przez około 10 minut - do delikatnego zbrązowienia&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;składniki na polewę roztopić w kąpieli wodnej &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ostudzone pierniczki smarować pędzelkiem maczanym w polewie czekoladowej &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YFUzbBdax0o/TvDd4ea6IxI/AAAAAAAAALY/QeYs54Nlnkw/s1600/DSC_0091+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://4.bp.blogspot.com/-YFUzbBdax0o/TvDd4ea6IxI/AAAAAAAAALY/QeYs54Nlnkw/s400/DSC_0091+copy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Słodkich świąt! &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YFUzbBdax0o/TvDd4ea6IxI/AAAAAAAAALY/QeYs54Nlnkw/s1600/DSC_0091+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-540315643260794853?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/540315643260794853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=540315643260794853' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/540315643260794853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/540315643260794853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/12/pierniczki-w-czekoladowej-polewie.html' title='Pierniczki  w czekoladowej polewie'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VH4AVv1WrX0/TvDX_D3T-HI/AAAAAAAAALQ/Sx2I5cSdF6s/s72-c/DSC_0090-fff.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-4425202352778298996</id><published>2011-11-21T20:40:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T12:57:35.926+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Fale Dunaju</title><content type='html'>&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-O7-CVfMLhw4/Ts1avOGmRoI/AAAAAAAAALA/H7JplUfYdZY/s1600/OK+PION+wyed+copy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-O7-CVfMLhw4/Ts1avOGmRoI/AAAAAAAAALA/H7JplUfYdZY/s320/OK+PION+wyed+copy.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; Po raz pierwszy piekłam to ciasto równo rok temu w listopadzie. Wiąże się z tym historia, która na początku nie zapowiadała się wesoło. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale&lt;b&gt; zawsze można upiec dla przyjaciół ciasto&lt;/b&gt; :) Jak napisał Dean R. Koontz "Nadzieja jest wtedy, gdy jest ciasto. Ciasto jest zawsze."                &lt;br /&gt;&amp;nbsp; Zgodnie z nazwą, próbowałam zrobić fale z polewy czekoladowej, rozlewając ją nierównomiernie. Krem z budyniu i jabłka dobrze do siebie pasują.&amp;nbsp; Na zdjęciach owoce są położone na jasnym cieście, ale w przepisie radzę jednak rozłożyć je na ciemnym. Ciasto dobrze znosi mrożenie, należy jednak mrozić je już pokrojone na kawałki.&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Składniki -&lt;b&gt; ciasto&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 gr margaryny (w temp. pokojowej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 gr mąki&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 gr cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 jajek L&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki kakao&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 3 jabłka, odrobina cytryny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Obrane jabłka pokroić ns ćwiartki, a potem jeszcze raz na pół. Skropić cytryną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Margarynę utrzeć mikserem z cukrem pudrem. Dodawać do masy stopniowo po jednym jajku. Na koniec wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wymieszać. Podzielić na dwie części.&lt;br /&gt;Do jednej dodać kakao i mleko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na blaszkę wyłożyć jasne ciasto, następnie ciemne i ułożyć na nim jabłka.&lt;br /&gt;Piec około 30-40 min. w temperaturze 170 stopni (sprawdzić patyczkiem). Ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki &lt;b&gt;- masa&lt;/b&gt;: &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 gr masła&amp;nbsp; (temp. pokojowa)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 budyń waniliowy lub śmietankowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;2 łyżki mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki cukru&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;Zagotować jedną szklankę mleka z cukrem. Budyń, wymieszany z mąką, wlać na gotujące się mleko, gotować do zgęstnienia masy. Ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Utrzeć masło, dodawać po 1 łyżce budyniu. Rozsmarować na ostudzonym cieście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki - &lt;b&gt;polewa&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 czekolady gorzkie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml śmietanki 30%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki masła&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;Śmietankę, masło i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej do momentu połączenia wszystkich składników. Lekko przestudzić i rozsmarować na cieście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Placek odstawić do lodówki przynajmniej na 2 godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SCREYCmj2vc/Ts1awlr25PI/AAAAAAAAALI/3ZgGpdbr_Mg/s1600/DSC_0028+co+nnnnpy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-SCREYCmj2vc/Ts1awlr25PI/AAAAAAAAALI/3ZgGpdbr_Mg/s400/DSC_0028+co+nnnnpy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-4425202352778298996?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/4425202352778298996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=4425202352778298996' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/4425202352778298996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/4425202352778298996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/11/fale-dunaju.html' title='Fale Dunaju'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-O7-CVfMLhw4/Ts1avOGmRoI/AAAAAAAAALA/H7JplUfYdZY/s72-c/OK+PION+wyed+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6839751879979967116</id><published>2011-10-31T18:23:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T18:39:07.128+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybki obiad'/><title type='text'>Sałatka z dyni z cytrynową cebulką</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W tej sałatce najbardziej lubię połączenie kruchej cebuli z lekko słodką dynią i&amp;nbsp; Dzięki marynowaniu w soku cytrynowym czerwona cebula zyskuje ciekawy, różowy kolor i smak. Sprawdza się zarówno jako lekka przystawka lub też jako samodzielne danie np. na kolację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fshd41c3J_Y/Tq28cuBtDFI/AAAAAAAAAK4/yba8SzgKTqk/s1600/DSC_0008_ok2+ma%25C5%2582e.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-fshd41c3J_Y/Tq28cuBtDFI/AAAAAAAAAK4/yba8SzgKTqk/s400/DSC_0008_ok2+ma%25C5%2582e.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Prawie gotowa sałatka&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Składniki (na 4 osoby):&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dynia - około 1/2 małej dyni&amp;nbsp; (mi wyszło ok 100 gr na osobę po upieczeniu)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy z oliwek &lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól &lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 gr sera typu bałkańskiego, fety&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 małe czerwone cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pestki dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora garść rukoli&amp;nbsp; lub mieszanki sałat&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;grzanki:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 kromki lekko czerstwego żytniego chleba&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;sos: &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 łyżki octu balsamicznego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 łyżek oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli i pieprzu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czerwoną cebulę obrać, pokroić w piórka, zalać wyciśniętym sokiem z cytryny, odstawić na około pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dynię pokroić pionowo na grube paski, obrać, pokroić na dość grubą kostkę. Wyłożyć na żaroodporne naczynie, skropić oliwą z oliwek, włożyć do piekarnika, piec w 180 stopniach aż zmięknie (ok. 15 min). Odstawić na ok. 10 minut, lekko osolić. Jeśli ktoś lubi można oprószyć świeżo mielonym pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czosnek włożyć do piekarnika na około&amp;nbsp; 20 minut w temp. 180. Na &lt;br /&gt;Na ostanie 5 minut włożyć kromki chleba. Czosnek wyjąć, obrać, rozsmarować na chlebie.&lt;br /&gt;Zarumienić pestki dyni na suchej patelni. Przygotować sos, mieszając wszystkie składniki w blenderze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na talerzu rozłożyć sałatę lub rukolę, odsączoną cebulę, dynię, pokrojony ser,&amp;nbsp; posypać pestkami dyni, polać sosem. Podawać z czosnkowym chlebem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kMy1f7VnXpU/Tq26quMXAbI/AAAAAAAAAKw/3xNCG-eikfQ/s1600/DSC_0014+ok+z+napisem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-kMy1f7VnXpU/Tq26quMXAbI/AAAAAAAAAKw/3xNCG-eikfQ/s400/DSC_0014+ok+z+napisem.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Sałatka już "w&amp;nbsp; trakcie" :) zabrakło czasu na zdjęcia przed :)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;** Zamiast czosnkowych kromek sprawdzają się też zwykłe grzanki&amp;nbsp; (np. biały chleb, krojony w kostkę, krótko smażony na masełku z oliwą, posypany ziołami).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6839751879979967116?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6839751879979967116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6839751879979967116' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6839751879979967116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6839751879979967116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/10/saatka-z-dyni-z-cytrynowa-cebulka.html' title='Sałatka z dyni z cytrynową cebulką'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fshd41c3J_Y/Tq28cuBtDFI/AAAAAAAAAK4/yba8SzgKTqk/s72-c/DSC_0008_ok2+ma%25C5%2582e.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-5114359334346916687</id><published>2011-10-16T19:12:00.001+02:00</published><updated>2011-10-16T19:15:00.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Cynamonowa krajanka z jabłkiem i orzechami</title><content type='html'>Na chłodniejsze dni - ciasto z cynamonem. Lub imbirem, goździkami,&amp;nbsp; kurkumą, pieprzem, chilli - sezon na rozgrzewające przyprawy uważam za otwarty! Cynamonowa krajanka jest prosta w przygotowaniu i dobrze komponuje się z filiżanką ciepłej herbaty, wygodnym fotelem i ciekawą książką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GSA1FNmxt9k/Tpq-MxH_oII/AAAAAAAAAXU/icG4pbbWBGY/s1600/na+bloga_ma%25C5%2582e.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-GSA1FNmxt9k/Tpq-MxH_oII/AAAAAAAAAXU/icG4pbbWBGY/s400/na+bloga_ma%25C5%2582e.jpg" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Składniki (na małą blaszkę 20x20)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;125 gr masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;220 gr brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże żółtko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 gr mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 gr orzechów, posiekanych dość grubo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże jabłko, posiekane dość grubo &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Stopić masło z cukrem do połączenia obu składników, ostudzić przez 10 minut.&lt;br /&gt;Połączyć mąkę, cynamon, proszek. Zmiksować jajko i żółtko,dodać suche składniki, orzechy i jabłko. &lt;br /&gt;Wymieszać. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec 20 - 25 minut w temperaturze 175 C (z termoobiegiem), przeprowadzić test patyczkiem (jeśli włożony w ciasto wychodzi czysty, należy je wyjąć). Ostudzić&amp;nbsp; i pokroić na kwadraty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;zmodyfikowany przepis na podstawie "Muffins" Parragon&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-5114359334346916687?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/5114359334346916687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=5114359334346916687' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5114359334346916687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5114359334346916687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/10/cynamonowa-krajanka-z-jabkiem-i.html' title='Cynamonowa krajanka z jabłkiem i orzechami'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-GSA1FNmxt9k/Tpq-MxH_oII/AAAAAAAAAXU/icG4pbbWBGY/s72-c/na+bloga_ma%25C5%2582e.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6774696766275586445</id><published>2011-09-25T22:41:00.002+02:00</published><updated>2011-09-25T22:45:06.877+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><title type='text'>Tarta z utopionymi gruszkami</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nh3SZ3_VDdc/Tn920BvQtuI/AAAAAAAAAXM/pC8-lwvvSYM/s1600/obok2_ma%25C5%2582e.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-nh3SZ3_VDdc/Tn920BvQtuI/AAAAAAAAAXM/pC8-lwvvSYM/s320/obok2_ma%25C5%2582e.JPG" width="214" /&gt;&lt;/a&gt; Słoneczne, wrześniowe popołudnie z tartą&amp;nbsp; - tak powitaliśmy jesień.&amp;nbsp; Oby tylko tych pięknych dni było więcej niż deszczu :) Ten przepis to raczej &lt;b&gt;propozycja dla dorosłych&lt;/b&gt;: owoce są nasączone alkoholem, a warstwa z czekoladą nie jest słodka - amatorzy słodkich smaków mogą dosłodzić bitą śmietanę. Wyjaśniając tytuł posta i zarazem przepisu: &lt;b&gt;gruszki są w tarcie utopione podwójnie&lt;/b&gt;. Najpierw zostają zatopione w alkoholu&amp;nbsp; - tak by nabrały odrobinę wyrafinowanego charakteru. Następnie - topimy je w gęstej, aksamitnej czekoladzie, która zastyga na tyle, aby dać się ładnie pokroić, ale jednocześnie nadal ma konsystencję kremu.&amp;nbsp; Ważne by wybrać do tego deseru gruszki twarde, o zwartym miąższu. Nie wiem, jakiej odmiany użyłam - na moim targu można było dziś kupić&amp;nbsp; gruszki zielone (twarde) albo ceglasto - zółte (miękkie). &lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #783f04; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #783f04; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Składniki na ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;300 gr mąki&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;150 gr masła&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;75 gr cukru pudru &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;2 zółtka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #783f04; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Składniki nadzienia:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; CZEKOLADA &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;300 gr gorzkiej czekolady&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;100 ml śmietanki 30%&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;70 gr masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; GRUSZKI&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3 twarde gruszki &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3 kieliszki brandy &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;łyżka cukru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;pół szklanki przegotowanej, schłodzonej wody&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #783f04; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Mąkę posiekać z masłem, dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść. Schłodzić w lodówce przez 20 minut, rozwałkować, wylepić ciastem formę do tarty. Nakłuć widelcem, upiec na złoty kolor - około&amp;nbsp; 20 minut w temperaturze 175 C z termoobiegiem. Ostudzić.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Gruszki obrać, przekroić wzdłuż, wykroić gniazda nasienne, ułożyć w garnku. Wymieszać alkohol z wodą i cukrem, zalać gruszki, podgrzewać do zawrzenia, zestawić z ognia, trzymać gruszki do ostygnięcia w syropie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; W kąpieli wodnej rozpuścić&amp;nbsp; czekoladę, masło i śmietankę. Odstawić na 10 minut.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ułożyć gruszki na kruchym spodzie. Zalać czekoladą. Wstawić do lodówki co najmniej na godzinę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Podawać z bitą śmietaną. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dM1zoUl-8vQ/Tn923asliqI/AAAAAAAAAXQ/FrR9dwLxo2Y/s1600/DSC_0935_ma%25C5%2582e.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://3.bp.blogspot.com/-dM1zoUl-8vQ/Tn923asliqI/AAAAAAAAAXQ/FrR9dwLxo2Y/s400/DSC_0935_ma%25C5%2582e.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Słoneczne popołudnie w Milejowie :)&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6774696766275586445?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6774696766275586445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6774696766275586445' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6774696766275586445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6774696766275586445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/09/tarta-z-utopionymi-gruszkami.html' title='Tarta z utopionymi gruszkami'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-nh3SZ3_VDdc/Tn920BvQtuI/AAAAAAAAAXM/pC8-lwvvSYM/s72-c/obok2_ma%25C5%2582e.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-8429661029710995008</id><published>2011-08-19T22:00:00.000+02:00</published><updated>2011-08-19T22:00:58.094+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Semifreddo cappuccino</title><content type='html'>Włoskie inspiracje pozostały ze mną na dłużej. Kolejny deser to kremowe semifreddo czyli, luźno tłumacząc z włoskiego, nie do końca zmrożone lody ;) Idealne rozwiązanie na białka, jakie pozostały z innych kulinarnych wyczynów. Ponieważ zdarza mi się to bardzo często, chyba zaprzyjaźnię się z tym przepisem na dłużej.&amp;nbsp; Przepis z kolekcji Nowa Kuchnia Polska Gazety Wyborczej - drobne zmiany przy drugim podejściu (za pierwszym razem trzymałam się wiernie przepisu), przede wszystkim zmniejszyłam ilość cukru, a to przez dodatek migdałowych ciastek amaretti, które same w sobie są już dość słodkie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-STpm6BcmTA8/Tk68XvtvMAI/AAAAAAAAAW8/NAl1QyEecjQ/s1600/ok.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-STpm6BcmTA8/Tk68XvtvMAI/AAAAAAAAAW8/NAl1QyEecjQ/s400/ok.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 duże białka (jajka L)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka śmietanki 30%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki cukru + 1 łyżka&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki kawy instant rozpuszczonej w 1 łyżce gorącej wody i ostudzonej &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki pokruszonych migdałowych lub orzechowych ciasteczek typu amaretti&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropli olejku waniliowego &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;Podłużną formę wyłożyć folią spożywczą, tak by zwisała poza brzegi. Ubić śmietanę i wstawić do lodówki. Wymieszać 1/4 szklanki wody (ok 60 ml) z cukrem, gotować aż cukier się rozpuści (ok 4 min). Potem zmniejszyć ogień i gotować do zgęstnienia syropu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ubić białka z pozostałym cukrem na sztywną pianę. Cienkim strumyczkiem, nie przerywając ubijania, wlewać syrop. Gdy masa podwoi swoją objętość i stanie się lśniąca, przerwać ubijanie i odstawić na 5 min by przestygła do temperatury pokojowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodać kawę i olejek, cały czas ubijając mikserem. Przerwać ubijanie, dodać 1/3 ubitej śmietany, delikatnie wymieszać łyżką.&amp;nbsp; Dodać pozostałą śmietanę i 2/3 ciasteczek, wymieszać i przełożyć do formy. Przykryć zwisającą folią i wstawić do zamrażalnika na co najmniej 8 godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać pokrojone na porcje, posypane resztą ciasteczek.&lt;br /&gt;W zamrażalniku można przechowywać do miesiąca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-8429661029710995008?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/8429661029710995008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=8429661029710995008' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/8429661029710995008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/8429661029710995008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/08/semifreddo-cappuccino.html' title='Semifreddo cappuccino'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-STpm6BcmTA8/Tk68XvtvMAI/AAAAAAAAAW8/NAl1QyEecjQ/s72-c/ok.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6511630122525137268</id><published>2011-08-07T17:10:00.002+02:00</published><updated>2011-08-07T20:17:28.795+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżując'/><title type='text'>Cytrusowa Panna Cotta według Mamy Eugenia</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FcLJFN2wa_E/Tj6O0JelNaI/AAAAAAAAAV8/FQr0kFjPpxg/s1600/DSC_0049_OK.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-FcLJFN2wa_E/Tj6O0JelNaI/AAAAAAAAAV8/FQr0kFjPpxg/s200/DSC_0049_OK.JPG" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Moim zdaniem najcenniejsze w urlopach są &lt;b&gt;inspiracje, jakie przywozimy ze sobą&lt;/b&gt;. Z tegorocznej spontanicznej wyprawy "all inclusive", w której znalazły się i góry i morze, nie przywiozłam żadnej &lt;a href="http://studniamiodu.blogspot.com/2010/09/sodkie-wspomnienie-z-chorwacji-zagorski.html"&gt;książki kucharskiej&lt;/a&gt;. Mam za to&amp;nbsp; spisane genialne w swej prostocie przepisy od mamy mojego włoskiego przyjaciela, Eugenia - i to pomimo barier językowych :)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Pierwszy z nich - na tytułową Panna Cottę - robiłyśmy wspólnie na typową, włoską kolację dla całej rodziny. Oprócz przystawki z muli, dania głównego ze świeżych ryb, dobranych warzywnych dodatków, regionalnego wina, nie mogło przecież zabraknąć deseru! A sceneria wiejskiego tarasu z zachodzącym słońcem nad regionem Marche tylko podkreślała nasze szczęście :) &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Mama Eugenia zdobyła ten przepis w trakcie kursu kulinarnego, u jednego z znanych na tamten region kucharzy. Kurs zdradzał jego sztuczki kucharskie na popularne dania w restauracji. I jak mówiła kursantka, doskonale zgadzał się z włoską filozofią, że j&lt;b&gt;edzenie ma być pyszne i nie nastręczać za dużo kłopotów w przygotowywaniu!&amp;nbsp;&lt;/b&gt; Tą Panna Cottę robi się błyskawicznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Anna, &lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt; &lt;span class="hps"&gt;grazie mille&lt;/span&gt; &lt;span class="hps"&gt;per la ricetta&lt;/span&gt;! &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OwSY5YqlQQ0/Tj6Nfz5wLUI/AAAAAAAAAV4/7Bm1RiywCcQ/s1600/222222zmiana+rozmiaru.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-OwSY5YqlQQ0/Tj6Nfz5wLUI/AAAAAAAAAV4/7Bm1RiywCcQ/s400/222222zmiana+rozmiaru.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #783f04;"&gt;&lt;i&gt;Składniki&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;0,5 l zimnego mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 gr skrobi kukurydzianej/mazeiny (niestety ziemniaczana się nie daje - zbyt intensywna w smaku)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 gr cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórka otarta z 1 pomarańczy i 1 cytryny&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opcjonalnie: wanilia &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dokładnie wymieszać mleko ze skrobią i cukrem (opcjonalnie: z wanilią), dodać skórkę z pomarańczy i cytryny (powinna być otarta tylko ta "kolorowa" część na zapach i smak, biała jest gorzka). Podgrzać, mieszając, do zawrzenia - natychmiast po tym zestawić z ognia i ostudzić. Rozlać do małych foremek - dobrze sprawdzają się silikonowe foremki np. na babeczki. Wstawić do lodówki co najmniej na 4 godziny do zastygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać z drobno siekaną sałatką owocową, konfiturami, różnego rodzaju sosami owocowymi. Wtedy jedliśmy ją z drobno posiekanymi nektarynkami i brzoskwiniami, które zostały wcześniej posypane cukrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już po powrocie, w domu podałam z&lt;b&gt; kremowym sosem pomarańczowym&lt;/b&gt;, który był absolutnym dziełem przypadku, bardzo udanym zresztą:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 pomarańcze, obrane bez białych skórek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki cukru pudru (lub mniej jeśli nie lubicie słodkich sosów)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml śmietanki 30%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka skrobi kukurydzianej&amp;nbsp; &lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka cynamonu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;Pomarańcze pokroić na drobne części, smażyć na rozpuszczanym maśle z cukrem przez ok 1 minutę. Zalać całość śmietanką wymieszaną ze skrobią i cynamonem, gotować, mieszając od czasu do czasu, około 3 minut. Podawać lekko przestudzony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;I jeszcze pocztówki z przepięknej plaży w Marche na koniec, naprawdę warto tam pojechać zanim region stanie się tak turystyczny, jak Toskania... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lYH6KFwtUJs/Tj6P0C1JbLI/AAAAAAAAAWA/vFEbGfr-ifY/s1600/DSC_0051_OK2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-lYH6KFwtUJs/Tj6P0C1JbLI/AAAAAAAAAWA/vFEbGfr-ifY/s320/DSC_0051_OK2.JPG" width="320" /&gt;:&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;La Marche - Monte Conero&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--Mco7zCOF7A/Tj6gdYhp7BI/AAAAAAAAAWE/rwZ0OLoDZLI/s1600/DSC_0060_OKKKKKK.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/--Mco7zCOF7A/Tj6gdYhp7BI/AAAAAAAAAWE/rwZ0OLoDZLI/s320/DSC_0060_OKKKKKK.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;La Marche - Monte Conero&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6511630122525137268?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6511630122525137268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6511630122525137268' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6511630122525137268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6511630122525137268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/08/cytrusowa-panna-cotta-wedug-mamy.html' title='Cytrusowa Panna Cotta według Mamy Eugenia'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-FcLJFN2wa_E/Tj6O0JelNaI/AAAAAAAAAV8/FQr0kFjPpxg/s72-c/DSC_0049_OK.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>62012 Civitanova Marche Macerata, Włochy</georss:featurename><georss:point>43.30456299999999 13.719467500000064</georss:point><georss:box>43.267406999999984 13.662950500000065 43.34171899999999 13.775984500000064</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-8363928497078794562</id><published>2011-07-03T21:04:00.008+02:00</published><updated>2011-11-01T18:28:51.601+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='danie główne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Francja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybki obiad'/><title type='text'>Pierś kaczki w sosie czereśniowym</title><content type='html'>Inspiracją dla tego dania był zakup pół kila czereśni, które okazały się ... kwaśne. W lekko egzotycznym sosie sprawdziły się doskonale. Sama kaczka według zeznań osób próbujących smakowała prawie jak wołowina ;) prawdopodobnie chodziło o stopień wypieczenia: medium rare :) Polecam, sos niebanalny, chrupiąca skórka na mięsie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7RmEMynumwk/ThDAnx5JPpI/AAAAAAAAAKk/MCg1tTb7rlo/s1600/ok.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="283" src="http://4.bp.blogspot.com/-7RmEMynumwk/ThDAnx5JPpI/AAAAAAAAAKk/MCg1tTb7rlo/s400/ok.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #783f04;"&gt;Kaczka&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 piersi kaczki (bez kości, około 225-250 gr)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, świeżo mielony pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;Sos:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;około 200 gr wydrylowanych, wiśni lub&amp;nbsp; kwaśnych czereśni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 ml rubinowego porto&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 ml czerwonego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki mieszkanki 5 przyprakw (smaków)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżo mielony pieprz do smaku&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-s-zHcUMDxio/ThDBr-ApaVI/AAAAAAAAAKo/i0qi8JOXY9Q/s1600/okryz-popr.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="209" src="http://3.bp.blogspot.com/-s-zHcUMDxio/ThDBr-ApaVI/AAAAAAAAAKo/i0qi8JOXY9Q/s320/okryz-popr.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie - sos wiśniowy/czereśniowy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wino i porto gotować na dużym ogniu aż zmniejszy swoją objętość o połowę. Dodać wiśnie (czereśnie) i przyprawy, zagotować i trzymać 2-3 minuty na małym ogniu. Odłożyć około 15 owoców. Pozostałe zmiksować z sosem i przecedzić przez sito (będzie aksamitny). Dodać całe wiśnie, trzymać w cieple.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Wykonanie - kaczka:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HZJeyYaFXe0/ThDCD0FNK-I/AAAAAAAAAKs/P4PLSI0vePM/s1600/ok2-popr.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-HZJeyYaFXe0/ThDCD0FNK-I/AAAAAAAAAKs/P4PLSI0vePM/s320/ok2-popr.JPG" width="244" /&gt;&lt;/a&gt;Ostrym nożem zrobić 6-7 nacięć na skórze kaczki (na skos), uważając by nie przebić mięsa. Oprószyć solą i pieprzem. Smażyć skórą do dołu na dużej patelni, od czasu do czasu odlewając wytapiający się tłuszcz. Przewrócić na drugą stronę i smażyć 1 min aby zatrzymać w mięsie soki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponownie odwrócić skórą do dołu i wstawić (na żaroodpornej patelni lub przełożyć do innego naczynia) do piekarnika rozgrzanego do 180 C na 4 minuty. Wyjąć i odstawić na 4 min. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ułożyć na talerzu, można w plastrach, polać sosem wokół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #783f04;"&gt;Dodatki:&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Podałam do wyboru: ze smażonymi ziemniakami w plasterkach lub ryżem oraz z rukolą z odrobiną sosu balsamicznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;* przepis z książki Łatwa Kuchnia Francuska, Raymond Blanc (lekko zmienione proporcje)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przepis bierze udział w:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://mikser.kulinarne.info/miks,35,czeresniowy-zawrot-glowy.html" target="_blank" title="Czereśniowy zawrót głowy"&gt;&lt;img alt="Czereśniowy zawrót głowy" border="0" height="180" src="http://mikser.kulinarne.info/image/miks/129e9cec866b976131de25a085c70d50.jpg" width="180" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-8363928497078794562?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/8363928497078794562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=8363928497078794562' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/8363928497078794562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/8363928497078794562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/07/piers-kaczki-w-sosie-czeresniowym.html' title='Pierś kaczki w sosie czereśniowym'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-7RmEMynumwk/ThDAnx5JPpI/AAAAAAAAAKk/MCg1tTb7rlo/s72-c/ok.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-3614907867847512763</id><published>2011-06-10T22:23:00.001+02:00</published><updated>2011-06-10T22:38:54.334+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><title type='text'>Truskawki z kremem na biszkopcie</title><content type='html'>Mam małą teorię, że każdy placek z truskawkami smakuje dobrze pod warunkiem, że truskawki są sezonowe. "Zimowe" z supermarketów smakują jak plastik. Mrożonych nie można użyć do wszystkiego. A teraz nadszedł czas truskawek i trzeba to wykorzystać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DvGiS474b28/Te0nuMva2cI/AAAAAAAAAUQ/sB6LAqwBoeI/s1600/Kopia%2BDSC_0371.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="288" src="http://2.bp.blogspot.com/-DvGiS474b28/Te0nuMva2cI/AAAAAAAAAUQ/sB6LAqwBoeI/s400/Kopia%2BDSC_0371.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Biszkopt&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 jajek L&lt;/li&gt;&lt;li&gt;niepełna szklanka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka mąki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Krem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kostka masła 200 gr (temperatura pokojowa)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;budyń śmietankowy (torebka - duża porcja na 0,7 l lub półtorej porcji zwykłego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ewentualnie cukier puder do smaku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;galaretka truskawkowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około 0,5 kg ładnych, dużych truskawek (umytych, odszypułkowanych i osuszonych)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na początek biszkopt:&amp;nbsp; miksujemy jajka z cukrem przez 15 minut. Ubiją się na jasną masę o kremowej konsystencji. Ostrożnie dodajemy mąkę, mieszamy na najniższych obrotach mikserem lub drewnianą łyżką tylko do połączenia składników. Wylewamy masę na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę (23x33). Temperatura pieczenia: 180C, czas: około 30 minut. Studzimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galaretka: rozpuszczamy galaretkę według przepisu na opakowaniu, używamy o pół szklanki wody mniej. Studzimy w lodówce, do momentu aż zacznie się scalać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krem: gotujemy budyń według przepisu na opakowaniu, ale używamy do tego mniej mleka: czyli zamiast 0,7 l bierzemy 0,5 l (dwie szklanki). Przekładamy do salaterki, przykrywamy powierzchnię budyniu folią spożywczą, studzimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło ucieramy mikserem na puszystą masę. Po łyżce dodajemy ostudzony budyń, za każdym razem ucierając do połączenia składników.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na biszkopt wykładamy krem, rozkładamy truskawki, przykrywamy całość zastygającą galaretką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odkładamy ciasto do lodówki, minimum na 2 godziny.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Ten przepis bierze udział w akcji: &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kuchenne-wedrowki.blogspot.com/2011/06/truskawki-2011.html"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-1wsgLc0ehzY/Te4tq4n5LAI/AAAAAAAAAk0/9gwpQm_aVdQ/s1600/IMG_4675.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-3614907867847512763?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/3614907867847512763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=3614907867847512763' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/3614907867847512763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/3614907867847512763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/06/truskawki-z-kremem-na-biszkopcie.html' title='Truskawki z kremem na biszkopcie'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-DvGiS474b28/Te0nuMva2cI/AAAAAAAAAUQ/sB6LAqwBoeI/s72-c/Kopia%2BDSC_0371.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-2134956446278305572</id><published>2011-06-02T20:31:00.004+02:00</published><updated>2011-06-02T20:49:26.037+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawka'/><title type='text'>Grillowe dodatki - pikantne oliwki, pesto z rukolą, tzatziki</title><content type='html'>Na grillu uwagę skupiają zazwyczaj dania główne, ale tym razem będzie o dodatkach. Nie mniej ważne. I nie mówię tutaj o musztardzie ;) Podaję przepis na 3 wypróbowane "niezbędniki" podczas grilla :) Pikantne oliwki to przepis od teścia, doskonałe do wszystkich mięs. Pesto z rukolą wykorzystuję najchętniej do sałatki caprese lub grillowanych cukinii. A tzaziki pasują do wszystkiego, ale ja najbardziej lubię do dań z siekanego mięsa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------------&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pikantne oliwki&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XHrqbB1oieA/TefV-wLQGZI/AAAAAAAAAUA/MnAOs-GZCPM/s1600/oliwkiOK.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-XHrqbB1oieA/TefV-wLQGZI/AAAAAAAAAUA/MnAOs-GZCPM/s320/oliwkiOK.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;u style="color: #783f04;"&gt;składniki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;ok 200 gr oliwek bez pestek, można pół na pół zielone z czarnymi&lt;br /&gt;4 ostre papryczki (np. Jalapeno, Chili)&lt;br /&gt;4 spore ząbki czosnku&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli &lt;br /&gt;szklanka oliwy z oliwek &lt;br /&gt;kilka kropli tabasco&lt;br /&gt;1 łyżka suszonej bazylii&lt;br /&gt;opcjonalnie: 1 łyżka papryki słodkiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;u&gt;wykonanie:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;2 ząbki czosnku przepuszczamy przez praskę i mieszamy z solą - odstawiamy na 5 minut. Pozostałe 2 ząbki siekamy drobno. Mieszamy wszystkie składniki razem. Odstawiamy do lodówki na min. 12h.&amp;nbsp; 3 min przed podaniem wyciągamy i stawiamy w temperaturze pokojowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------------------&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pesto z rukolą&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Qf14eRf1RDw/TefWCxAufkI/AAAAAAAAAUE/vTv1ppORnEA/s1600/pestoOK.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qf14eRf1RDw/TefWCxAufkI/AAAAAAAAAUE/vTv1ppORnEA/s320/pestoOK.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;u style="color: #783f04;"&gt;składniki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;pół szklanki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;pół szklanki posiekanej bazylii (umyta i osuszona)&lt;br /&gt;2 szklanki posiekanej rukoli (umyta i osuszona)&lt;br /&gt;1/3 szklanki orzechów (piniowych lub włoskich)&lt;br /&gt;duży ząbek czosnku&lt;br /&gt;30 gr parmezanu&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u style="color: #783f04;"&gt;wykonanie:&lt;/u&gt; &lt;br /&gt;Za pomocą blendera rozdrabniamy na masę czosnek i orzechy. Następnie dodajemy zioła i sól, miksujemy. Na końcu parmezan i oliwa - miksujemy do połączenia składników. Do użycia gotowe zaraz po przygotowaniu. W lodówce - polane z wierzchu łyżką oliwy - można przechowywać do tygodnia. Podobno można też mrozić, ale na razie nie próbowałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------- &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Tzatziki&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QfhmUO2xDZ8/TefWE61rDaI/AAAAAAAAAUI/5B9ADgMmCRg/s1600/tzatzikiOK.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-QfhmUO2xDZ8/TefWE61rDaI/AAAAAAAAAUI/5B9ADgMmCRg/s320/tzatzikiOK.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;u style="color: #783f04;"&gt;składniki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 duży kubek jogurtu bałkańskiego&lt;br /&gt;1 spory ogórek&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1/3 szklanki koperku&lt;br /&gt;1 łyżka oliwy z oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u style="color: #783f04;"&gt;wykonanie:&lt;/u&gt; &lt;br /&gt;Czosnek przepuszczamy przez praskę, koperek kroimy drobno. Ogórek ścieramy na dużych oczkach, solimy i odstawiamy na kwadrans. Odcedzamy, mieszamy z pozostałymi składnikami. Odstawiamy do lodówki przynajmniej na 2 godziny. Podajemy schłodzone.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-2134956446278305572?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/2134956446278305572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=2134956446278305572' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2134956446278305572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2134956446278305572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/06/grillowe-dodatki-pikantne-oliwki-pesto.html' title='Grillowe dodatki - pikantne oliwki, pesto z rukolą, tzatziki'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XHrqbB1oieA/TefV-wLQGZI/AAAAAAAAAUA/MnAOs-GZCPM/s72-c/oliwkiOK.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-5395217416932220255</id><published>2011-05-06T23:07:00.005+02:00</published><updated>2011-05-06T23:32:40.768+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wafle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżując'/><title type='text'>Kakaowe wafle najlepsze w Bieszczady</title><content type='html'>Właściwie to te wafle są najlepsze na wiele okazji, a już zwłaszcza wtedy, gdy nie mamy piekarnika (albo gdy mamy, ale grozi wybuchem lub służy głównie do suszenia butów), a chcemy zrobić coś słodkiego. Co wielokrotnie było moim udziałem podczas studiów - ach, te krakowskie, wynajmowane mieszkanka&amp;nbsp; :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis dostałam od Mamy :) i mimo, że jest tak prosty, nigdy nie zdołałam go zapamiętać dłużej niż na jedno popołudnie. Dziwnym trafem do niedawana (tzn. do tego wpisu)&amp;nbsp; nie miałam go zapisanego, zawsze przed wykonaniem był telefon... Ostatnia edycja wafli była przygotowywana na majówkę w Bieszczadach - urozmaicenie dla czekolady i suszonych owoców. Sprawdziła się cudownie z poranną kawą z blaszanych kubeczków. Po wieczornym grillu również :)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dF8nWdL1pWk/TcRiOMIVyzI/AAAAAAAAASs/kYUtY2y0BOQ/s1600/DSC_0026ok.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="335" src="http://4.bp.blogspot.com/-dF8nWdL1pWk/TcRiOMIVyzI/AAAAAAAAASs/kYUtY2y0BOQ/s400/DSC_0026ok.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebujemy andrut, paczkę kwadratową lub okrągłą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;b&gt;Kakaowa masa do wafli:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 jajka&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 kostka masła/margaryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 spore łyżki kakao&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Przygotowujemy kąpiel wodną: do jednego naczynia nalewamy ciepłą wodę (około 1/5 wysokości naczynia), stawiamy na ogniu, kładziemy na nim drugie, w którym mieszamy jajka z cukrem do dokładnego połączenia. Najlepiej za pomocą drewnianego tłuczka do makutry lub bardzo dużej łyżki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy kakao, podgrzewamy całość przez 5 min, od czasu do czasu mieszając.&lt;br /&gt;Do masy wrzucamy pokrojoną na kawałki margarynę, mieszamy do połączenia składników i dalej podgrzewamy sporadycznie mieszając przez&amp;nbsp; 12 min. (W między czasie powinna się pojawić biała piana na masie - to normalne:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Studzimy 5 min, gorącą masę rozsmarowujemy na andrutach. Całość obciążamy np. drewnianą deską i odstawiamy na parę godzin do lodówki. Kroimy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tego roku w Bieszczadach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8Rc-a2bY-IQ/TcRa64wGqZI/AAAAAAAAASo/MnA3OTstVh4/s1600/DSC_0068ok.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-8Rc-a2bY-IQ/TcRa64wGqZI/AAAAAAAAASo/MnA3OTstVh4/s400/DSC_0068ok.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Widok z Połoniny Caryńskiej - za pół godziny zacznie padać grad, przed którym schronimy się w Kolibie :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-F6lkze2UbM8/TcRoqu7D6tI/AAAAAAAAAS8/ecipwReCcxE/s1600/DSC_0017aaaaaaaaaaaa.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="252" src="http://1.bp.blogspot.com/-F6lkze2UbM8/TcRoqu7D6tI/AAAAAAAAAS8/ecipwReCcxE/s400/DSC_0017aaaaaaaaaaaa.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Manhattan to nazwa dzielnicy w Wetlinie (od strony&amp;nbsp; Przełęczy Orłowicza)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jXLkPLgmnbM/TcRmxX9zs2I/AAAAAAAAAS0/bugDoYN2PL4/s1600/DSC_0146okoooooooo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-jXLkPLgmnbM/TcRmxX9zs2I/AAAAAAAAAS0/bugDoYN2PL4/s400/DSC_0146okoooooooo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Połówka "Naleśnika Gigant" w Chacie Wędrowca w Wetlinie, troszkę za tłusty (smażony w głębokim oleju), ale warto spróbować jako ciekawostkę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-5395217416932220255?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/5395217416932220255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=5395217416932220255' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5395217416932220255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5395217416932220255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/05/kakaowe-wafle-najlepsze-w-bieszczady.html' title='Kakaowe wafle najlepsze w Bieszczady'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dF8nWdL1pWk/TcRiOMIVyzI/AAAAAAAAASs/kYUtY2y0BOQ/s72-c/DSC_0026ok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6673628070614093499</id><published>2011-04-23T15:11:00.005+02:00</published><updated>2011-04-23T15:16:43.816+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mazurek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Czekoladowy mazurek - pisanka</title><content type='html'>&lt;div style="color: #274e13; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Radosnych Świąt!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Pogody w sercu i na wiosennych spacerach!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ihn4Z-0p8vI/TbKVnKPwQ-I/AAAAAAAAAKU/ARASMmXoXK0/s1600/Mazurek+wielkanocny+2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ihn4Z-0p8vI/TbKVnKPwQ-I/AAAAAAAAAKU/ARASMmXoXK0/s400/Mazurek+wielkanocny+2011.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mazurek - pisanka to cudowne połączenie masy czekoladowej i ulubionych bakalii. Jest bardzo dekoracyjny - może być ozdobą stołu lub dodatkiem do wielkanocnych życzeń dla najbliższych.Taki &lt;b&gt;słodki, tematyczny prezent &lt;/b&gt;:) Z podanych proporcji wyszedł mi jeden mazurek oraz 10 mazurkowych babeczek. Ale z powodzeniem można wykorzystać wszystko na jeden duży mazurek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;400 gr mąki pszennej + mąka do podsypywania&lt;br /&gt;250 gr margaryny &lt;br /&gt;100 gr cukru &lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;szczypta soli &lt;br /&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Masa czekoladowa:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;/div&gt;2 jajka&lt;br /&gt;szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;150 gr masła &lt;br /&gt;60 gr czekolady gorzkiej &lt;br /&gt;2 duże łyżki kakao&lt;br /&gt;+ ulubione bakalie, u mnie: 50 gr moreli suszonych, spora garść żurawiny, płatków migdałów, skórki pomarańczowej i cytrynowej, 60 gr rodzynków namoczonych w kieliszku rumu, 60 gr orzechów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UwTrBIkBmtI/TbLK9ShiuCI/AAAAAAAAAKc/kwO4Fq4Tj4w/s1600/zbli%25C5%25BCenie2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="209" src="http://4.bp.blogspot.com/-UwTrBIkBmtI/TbLK9ShiuCI/AAAAAAAAAKc/kwO4Fq4Tj4w/s320/zbli%25C5%25BCenie2011.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Posiekać zimną margarynę z mąką na stolnicy (lub wersja bez stolnicy: zetrzeć ją na grubych oczkach do dużej miski z mąką i wymieszać). Dodać cukier, żółtka, sól i szybko zagnieść. Schłodzić w lodówce przez pół godziny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wyjąć, na podsypanej mąką stolnicy oraz obsypanym mąką wałkiem rozwałkować na niezbyt cienki prostokąt (ok. 1 cm grubości). Wykroić za pomocą noża lub foremki owalny kształt. Przenieść za pomocą podkładki lub 2 "łapek" na blaszkę z papierem do pieczenia.&amp;nbsp; Z reszty ciasta uformować wałeczek i nałożyć na brzeg "jajka" formując rant. Można pomóc sobie widelcem dociskając go po zewnętrznej krawędzi w miejscu łączenia się ciasta. Nakłuć dobrze widelcem dno placka i piec około 20 minut na złoto w temperaturze 180 st C. Studzimy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ubić mikserem jajka z cukrem na biało, dodać kakao i ubijać jeszcze 1 min. Jeśli ubijaliśmy w metalowej misce, wkładamy ją do garnka z ciepłą wodą (około 1,5 szklanki wody) i ogrzewamy mieszając od czasu do czasu przez 10 minut aż zacznie gęstnieć.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodajemy pokrojone w kawałki masło, mieszamy do rozpuszczenia, a następnie pokruszoną czekoladę. Mieszamy do połączenia się składników - i jeszcze ok. 2-3 minut.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Chwilę studzimy (10 min).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Upieczone ciasto smarujemy powidłami (dałam truskawkowe), a następnie wylewamy masę.&amp;nbsp; Gdy zacznie się zsiadać (10 min), dekorujemy bakaliami. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nTmqLsOsl7k/TbKW138nnBI/AAAAAAAAAKY/X3vgc526HKs/s1600/mazurki+ma%25C5%2582e+2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="http://4.bp.blogspot.com/-nTmqLsOsl7k/TbKW138nnBI/AAAAAAAAAKY/X3vgc526HKs/s320/mazurki+ma%25C5%2582e+2011.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mazurkowe babeczki pieczone w foremce do muffinów :)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6673628070614093499?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6673628070614093499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6673628070614093499' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6673628070614093499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6673628070614093499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/04/czekoladowy-mazurek-pisanka.html' title='Czekoladowy mazurek - pisanka'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Ihn4Z-0p8vI/TbKVnKPwQ-I/AAAAAAAAAKU/ARASMmXoXK0/s72-c/Mazurek+wielkanocny+2011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-5860863212715279068</id><published>2011-04-03T19:39:00.003+02:00</published><updated>2011-04-03T19:42:32.402+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybki obiad'/><title type='text'>Racuszki z kukurydzą</title><content type='html'>Złociste racuszki &lt;b&gt;smażyłam jako przystawkę, ale &lt;/b&gt;przepis okazał się tak wydajny, że &lt;b&gt;posłużyły jako danie&lt;/b&gt; &lt;b&gt;główne&lt;/b&gt; :) z zieloną sałatą. Znalazłam go w sprezentowanej mi książce "Le Cordon Bleu - przekąski" (nieznacznie zmieniłam proporcje składników).&amp;nbsp; Bardzo zaprzyjaźniłam się z tym wydaniem, więc niedługo powinny pojawić się tutuaj kolejne przepisy m.in. na sakiewki ze szpinakiem - stawiam tezę, że w tej postaci szpinak jest zjadliwy nawet dla jego zagorzałych przeciwników!&lt;br /&gt;Ale wracając do racuszków: najważniejsze w całym przepisie &lt;b&gt;jak najdrobniejsze posiekanie filetów&lt;/b&gt; - inaczej składniki będzie nam ciężko połączyć. Z przepisu otrzymamy około 50 małych racuszków. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PDPTHSZajxs/TZg3SE0B3sI/AAAAAAAAASM/6QSe0f768NY/s1600/Ok%2B-%2Bgotowe999.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-PDPTHSZajxs/TZg3SE0B3sI/AAAAAAAAASM/6QSe0f768NY/s400/Ok%2B-%2Bgotowe999.jpg" width="368" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;800 gr kukurydzy konserwowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 gr filetów z piersi kurczaka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;70 gr mąki kukurydzianej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jaja, lekko roztrzepane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki posiekanej kolendry lub pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka sosu sojowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;+ olej do smażenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bardzo drobno posiekać filety - można użyć blendera i rozdrobnić filety za jego pomocą. Wymieszać&amp;nbsp; sos sojowy z&amp;nbsp; cukrem i jajkami, a następnie dodać pozostałe składniki. Odstawić na godzinę (lub na dłużej, można np. na całą noc) do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać olej na patelni, za pomocą łyżki nakładać małe,&amp;nbsp; okrągłe kotleciki i smażyć na złoto (ok. 3 min. z każdej strony). Odsączyć nadmiar tłuszczu na papierowym ręczniku i zaraz podawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej smakują z jogurtem naturalnym i słodkim sosem chili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;****&lt;br /&gt;Źródło: Le Cordon Bleu - Kuchnia domowa: przekąski, wyd. Konemann&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-5860863212715279068?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/5860863212715279068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=5860863212715279068' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5860863212715279068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5860863212715279068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/04/racuszki-z-kukurydza.html' title='Racuszki z kukurydzą'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-PDPTHSZajxs/TZg3SE0B3sI/AAAAAAAAASM/6QSe0f768NY/s72-c/Ok%2B-%2Bgotowe999.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-2287550556502351025</id><published>2011-02-17T22:36:00.007+01:00</published><updated>2011-02-18T17:49:54.369+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><title type='text'>Najlepsze brownies z masłem orzechowym</title><content type='html'>To absolutnie cudowna kombinacja&amp;nbsp; wilgotnego ciasta na bazie ciemnej czekolady i kremu z masła orzechowego. Powstała z kompilacji kilku przepisów i opinii wybrednego Testera :) zdecydowanie moje najlepsze brownies do tej pory.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style="border:0px;margin:0px;padding:0px"&gt;&lt;tr&gt; &lt;td&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Se1PrraYnaM/TV1v1PH2GPI/AAAAAAAAARE/IiMtRDkEEzQ/s1600/okgotowe.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-Se1PrraYnaM/TV1v1PH2GPI/AAAAAAAAARE/IiMtRDkEEzQ/s400/okgotowe.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/td&gt; &lt;td&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150 gr gorzkiej czekolady (z wysoką zawartością kakao, ok 70%)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 gr masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 gr mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 gr cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 jajka L&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka esencji waniliowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na masę orzechową:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;175 gr masła orzechowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 gr masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mleka 3,2%&amp;nbsp; lub śmietanki &lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ewentualnie: kilka pokrojonych fistaszków&amp;nbsp; &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/td&gt; &lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie (na blaszkę 20x20 cm):&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Najpierw masa orzechowa: wszystkie składniki dokładnie wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz ciasto: topimy czekoladę pokruszoną w kawałki wraz z masłem w kąpieli wodnej - najlepiej w dużej metalowej misce, którą możemy potem również wykorzystać do mieszania. Lekko przestudzić. Dodać wanilię. Żółtka rozkłócić lekko razem w osobnym naczyniu i dodawać partiami. Następnie wymieszać całość z cukrem, mąką i proszkiem do pieczenia (można mikserem). Białka ubić na sztywno, za pomocą drewnianej łopatki wymieszać z ciastem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do blaszki nałożyć pół porcji ciasta. Można to zrobić albo rozkładając równomiernie po całej powierzchni, albo nakładać łyżką, pozostawiając nierównomierne dziury :) Ja wybrałam sposób drugi, dlatego później uzupełniałam wolne miejsca łyżkami masy. W sposobie pierwszym całość masy rozsmarowujemy na cieście. Na koniec wykładamy drugą część ciasta i uzbrajając się w nóż o tępej końcówce, rysujemy na wierzchu esy-floresy: naszym celem jest lekkie zmieszanie masy i ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec około 25 minut w temp. 170 stopni (termoobieg).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Wpgnqi-wvD4/TV2TsSjSgeI/AAAAAAAAARI/9tJig1WZoQs/s1600/ok2gotowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="285" src="http://2.bp.blogspot.com/-Wpgnqi-wvD4/TV2TsSjSgeI/AAAAAAAAARI/9tJig1WZoQs/s400/ok2gotowe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;ps. cała sztuka upieczenia brownies sprowadza się do tego by nie wyłączyć piekarnika za późno - powinny być lekko wilgotne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-2287550556502351025?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/2287550556502351025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=2287550556502351025' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2287550556502351025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2287550556502351025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/02/najlepsze-brownies-z-masem-orzechowym.html' title='Najlepsze brownies z masłem orzechowym'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Se1PrraYnaM/TV1v1PH2GPI/AAAAAAAAARE/IiMtRDkEEzQ/s72-c/okgotowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-3845578498482877431</id><published>2011-01-10T20:55:00.002+01:00</published><updated>2011-02-18T19:19:48.787+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżując'/><title type='text'>Skrzypiący ser w ciemne łatki - Leipäjuusto</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;Ser do kawy? Może brzmi to egzotycznie, ale dobrze smakuje. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Leipäjuusto&lt;/b&gt;, bo o nim mowa, zwany też "skrzypiącym serem" ze względu na charakterystyczny odgłos przy konsumpcji:), to moja &lt;b&gt;kulinarna niespodzianka z Finlandii.&lt;/b&gt; Delikatny, aksamitny, najpopularniejszy (obecnie) z krowiego mleka (ale podobno czasami można jeszcze spotkać wyroby z mleka reniferów lub kóz).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku myślałam, że czarne łatki to zgniecione owoce (borówki lub coś w tym stylu). W rzeczywistości jest to rezultat przypiekania skórki palnikiem, pod grillem lub po prostu na patelni. Taki serowy placek kiedyś suszono "na kamień" - w ten sposób zakonserwowany mógł przetrwać wiele miesięcy. Aby ponownie nadawał się do zjedzenia, rozgrzewano go nad ogniem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TStVPJQEqJI/AAAAAAAAAQM/OvyunCroDcQ/s1600/1111111111.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TStVPJQEqJI/AAAAAAAAAQM/OvyunCroDcQ/s320/1111111111.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;Zwyczaj jedzenia tego fińskiego sera z kawą &lt;b&gt;podobno wymyślili Szwedzi&lt;/b&gt;. Jest nawet w ich języku specjalne słowo na tą okazję: &lt;/span&gt;&lt;i&gt;kaffeost&lt;/i&gt; ("coffee cheese"). Osobiście przetestowałam dwa sposoby na podanie &lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;Leipäjuusto:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;kroimy ser na długie, wąskie (ok 1-1,5 cm) kawałki i maczamy w gorącej kawie (na zdjęciu z mlekiem, ale radzę spróbować bez),&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;kroimy ser w niezbyt drobną kostkę (o boku &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;1-1,5 cm), wrzucamy do filiżanki lub kubka, zalewamy kawą i wyławiamy serowe cząstki za pomocą łyżeczki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TSs4fLJgwcI/AAAAAAAAAQI/KDdAD_D7pEo/s1600/3gotowe.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TSs4fLJgwcI/AAAAAAAAAQI/KDdAD_D7pEo/s320/3gotowe.JPG" width="184" /&gt;&lt;/a&gt;Jak smakuje? Sam w sobie nie ma narzucającego się smaku, nie jest ostry ani wyraźny,&amp;nbsp; troszkę przypomina mozzarellę. Jak dla mnie najbardziej godny polecenia na początku, kiedy kawa jest bardzo gorąca i ser zaczyna się rozpuszczać.&amp;nbsp; Przyjemnie chrzęści w zębach.&amp;nbsp; Pasuje do śniadania. Zwłaszcza jeśli resztę sera poda się z konfiturami i świeżym pieczywem.&amp;nbsp; Tradycyjnym dodatkiem&amp;nbsp; jest dżem z maliny moroszki. Komponuje się też z morelowym i żurawiną :) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;Jeśli spodobał wam się&lt;b&gt; skrzypiący ser w ciemne łatki&lt;/b&gt;, możecie go przyrządzić sami według przepisu znalezionego np. &lt;a href="http://www.foodgeeks.com/recipes/3808"&gt;tutaj&lt;/a&gt; . Sama zapisałam do wypróbowania i może kiedyś wkleję tutaj odpowiednie zdjęcie. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-3845578498482877431?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/3845578498482877431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=3845578498482877431' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/3845578498482877431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/3845578498482877431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2011/01/skrzypiacy-ser-w-ciemne-atki.html' title='Skrzypiący ser w ciemne łatki - Leipäjuusto'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TStVPJQEqJI/AAAAAAAAAQM/OvyunCroDcQ/s72-c/1111111111.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6621702127427447942</id><published>2010-12-20T10:40:00.009+01:00</published><updated>2012-02-12T23:07:56.906+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Meksyk'/><title type='text'>Meksykańskie Ciasteczka Weselne w zimowy poranek</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Za oknem puszysty biały śnieg, a na moim stole nie mniej delikatne, obsypane cukrem&lt;b&gt; Meksykańskie Ciasteczka Weselne&lt;/b&gt;. W Stanach czasami nazywane są snowball czyli kulką śniegu - pod taką nazwą jeszcze lepiej komponują się z tym mroźnym porankiem. Kruche, maślane, delikatnie orzechowe. Rozmiar akurat taki, jaki pozwala zjeść całe na jeden raz :)&amp;nbsp; Myślę, że głownie dlatego często można spotkać je na różnych uroczystościach, nie tylko na meksykańskich weselach jak głosi nazwa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To bardzo stary przepis - Yahoo Answers pisze, że nie tyle są te ciasteczka związane z wymienionym krajem, ile &lt;b&gt;z tradycją zachowywania najdroższego i najlepszego jedzenia na specjalne okazje&lt;/b&gt; (masło, cukier, orzechy - kiedyś rarytasy). W sam raz na okres świąteczny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TQ8VW97TO8I/AAAAAAAAAPw/WRcNo0EljsY/s1600/ok2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TQ8VW97TO8I/AAAAAAAAAPw/WRcNo0EljsY/s400/ok2.JPG" width="316" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="bod"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #783f04; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="bod"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;div style="background-color: transparent; border: medium none; color: black; overflow: hidden; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;2/3           szklanki zmielonych&amp;nbsp; orzechów włoskich (próbowałam również z laskowymi)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;227 gr miękkiego masła&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;          30 gr cukru pudru&lt;a href="http://www.joyofbaking.com/sugar.html"&gt; &lt;/a&gt;          &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;          1 łyżeczka&amp;nbsp; ekstraktu z wanilii &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;          260 gr mąki&amp;nbsp;           &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;          &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;          szczypta soli          &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;          oraz 1 szklanka cukru pudru do obsypania ciasteczek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TQ8elhmSScI/AAAAAAAAAP0/KwwGMGwijGo/s1600/ok.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TQ8elhmSScI/AAAAAAAAAP0/KwwGMGwijGo/s320/ok.JPG" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;div style="color: #783f04;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;Za pomocą miksera utrzeć masło z cukrem na puch (ok 4 minuty na wysokich obrotach). Dodać wanilię, mąkę, sól, utrzeć.&amp;nbsp; Na koniec dodać orzechy&amp;nbsp; i krótko utrzeć aż wszystkie składniki się połączą. Przykryć, odstawić na&amp;nbsp; godzinę do lodówki. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;Rozgrzać piekranik do 170 stopni, dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;Za pomocą małej łyżeczki (lub takiej specjalnej do kulek z melona) formować małe kuleczki wielkości orzecha laskowego, układać na blasze w równych odstępach. Piec przez 12-15 minut aż się zarumienią.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="bod"&gt;Wyjąć, ostudzić, posypać cukrem pudrem. Przechowywać w szczelnie zamkniętym pudełku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="background-color: transparent; border: medium none; color: black; overflow: hidden; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: transparent; border: medium none; color: black; overflow: hidden; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: transparent; border: medium none; color: black; overflow: hidden; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;** przepis z joyofbaking.com&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;*** przepis bierze udział w akcji&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/ciasteczkowy-potwor"&gt; ciasteczkowy potwór &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6621702127427447942?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6621702127427447942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6621702127427447942' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6621702127427447942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6621702127427447942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/12/meksykanskie-ciasteczka-weselne-w.html' title='Meksykańskie Ciasteczka Weselne w zimowy poranek'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TQ8VW97TO8I/AAAAAAAAAPw/WRcNo0EljsY/s72-c/ok2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-2710723208951767749</id><published>2010-11-02T21:13:00.001+01:00</published><updated>2011-11-01T18:24:09.003+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MAKARONY'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybki obiad'/><title type='text'>Pasta w kremowym sosie z dyni</title><content type='html'>Dostałam piękną, dużą, cudnie pomarańczową dynię. I od razu zaczęłam szukać przepisu, który nie byłby kolejną zupą :) Co prawda, w toku okazało się, że połowa tego okazu starczyła nie tylko na pastę, (którą poniżej prezentuję), kilka porcji sałatki z dynią i fetą, ale również na wielki gar wspominanej zupy.&lt;br /&gt;Wracając do kremowego sosu: powstał ze zmiksowanej pieczonej dyni i serka mascarpone.&amp;nbsp; Uzupełniłam go o pokrojonego w grube plastry kabanosa, ponieważ obiad miał zjeść zadeklarowany mięsożerca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TNBqaRTjZ6I/AAAAAAAAAGk/Rs0VOAdYGF8/s1600/1+ok.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TNBqaRTjZ6I/AAAAAAAAAGk/Rs0VOAdYGF8/s400/1+ok.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;pure z dyni: &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;600 gr obranej i pokrojonej w dużą kostkę dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy z oliwek &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka bulionu &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;wkładka mięsna&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;100 gr ulubionego rodzaju kabanosów &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 średnia cebula&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;i cała reszta:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;około 125 gr&amp;nbsp; serka mascarpone (czyli połowa z 250gr opakowania :)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około 125 gr kwaśnej śmietany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz, słodka papryka do smaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka posiekanej pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek startego żółtego sera o wyraźnym smaku (cheddar?) &lt;/li&gt;&lt;li&gt;odpowiednia porcja ugotowanego al dente, ulubionego rodzaju makaronu&amp;nbsp; (orientacyjnie: ta ilość sosu spokojnie wystarczy na pół kg makaronu)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uniwersalny przepis na pure dyniowe (wystarczy zmniejszyć o połowę ilość bulionu): w garnku rozgrzać oliwę i wrzucić na nią pokrojony drobno czosnek i dynię. Przykryć pokrywką i dusić 10 min na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Następnie wlać bulion i gotować kolejne 10 min. Chwilę studzić. Zmiksować na gładką masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kabanosy pokroić w dość grube plastry, cebulę w drobną kostkę, razem smażyć do zarumienienia na łyżce oliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W śmietanie rozmieszać mąkę ziemniaczaną i wraz z mascarpone i przyprawami dodać do sosu. Zagotować. Dodać zieloną pietruszkę i kabanosy z cebulą. Gotować jeszcze przez 1 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron wymieszać z sosem, nakładać na talerze, posypać serem. Łaskawie przyjmować zachwyty. :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-2710723208951767749?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/search/label/dynia' title='Pasta w kremowym sosie z dyni'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/2710723208951767749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=2710723208951767749' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2710723208951767749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2710723208951767749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/11/pasta-w-kremowym-sosie-z-dyni.html' title='Pasta w kremowym sosie z dyni'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TNBqaRTjZ6I/AAAAAAAAAGk/Rs0VOAdYGF8/s72-c/1+ok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-5071481825277357054</id><published>2010-10-25T22:20:00.004+02:00</published><updated>2010-10-29T19:44:09.382+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><title type='text'>Ulubiona Wuzetka</title><content type='html'>Nie chcę być posądzona o stronniczość, ale z moich obserwacji wynika, że to &lt;b&gt;przepis na ulubioną wuzetkę każdego mężczyzny &lt;/b&gt;:) Po prostu jak na ciasto z dużą ilością kremu, n&lt;b&gt;ie jest przesłodzone&lt;/b&gt;. Zadowoli nawet przeciwników deserów. Niezbyt słodki biszkopt z ciemnym kakao, nasączony alkoholem, wiśnie, puchata, śmietanowa masa i lśniąca, gorzka czekolada zwieńczająca całość.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Kombinacja kilku warstw wymaga trochę zachodu, ale&amp;nbsp; zapewniam, że warto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMXbZefXVLI/AAAAAAAAAFg/ZgFdVTf6HaE/s1600/ok2+-+zrobione.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMXbZefXVLI/AAAAAAAAAFg/ZgFdVTf6HaE/s320/ok2+-+zrobione.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Przepis na biszkopt według mojej Teściowej :) zawsze się udaje i co  najważniejsze nie zawiera żadnej chemii w postaci proszku do pieczenia  czy sody. Tutaj modyfikacja na blat ciemny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Biszkopt kakaowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 jajek L w temperaturze pokojowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 niepełna szklanka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki kakao (niesłodzonego)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Jajka wybić do miski, dodać cukier i ubijać 20 minut na najwyższych obrotach. Wymieszać mąkę z kakao. Drewnianą łyżką delikatnie, ale stanowczo wymieszać mąkę i przełożyć ciasto do wyłożonej papierem brytfanki. Piec 30 minut w temperaturze 170 C z termoobiegiem. Po upieczeniu zostawić w piekarniku jeszcze na 10 minut (żeby nie opadł z powodu różnicy temperatury).&amp;nbsp; Wystudzić na kratce, przekroić na pół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Krem śmietanowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;600 ml śmietanki 30% (schłodzonej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 gr serka homogenizowanego, waniliowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 ml mleka 3%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżeczki żelatyny &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Żelatynę namoczyć w  mleku i podgrzać, aż się rozpuści. Wystudzić. Serki wymieszać z przestudzoną żelatyną. Śmietankę ubić na sztywno, dodając małymi porcjami serek. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Warstwa wiśniowa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;0,5 litrowego słoika wydrylowanych wiśni z kompotu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki kompotu z wiśni &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Wymieszać mąkę z kompotem, zagotować. Dodać wiśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czekoladowa glazura:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;tabliczka gorzkiej czekolady (200 gr)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżeczki śmietanki 30%&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Czekoladę połamać na kawałki i stopić z pozostałymi składnikami w kąpieli wodnej (miska ustawiona na garnku, w którym gotujemy małą ilość wody). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz:&lt;br /&gt;2&amp;nbsp; kieliszki wódki lub rumu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMXlVz5SW4I/AAAAAAAAAFk/NKViTIcto40/s1600/ok+-+zrobione.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMXlVz5SW4I/AAAAAAAAAFk/NKViTIcto40/s320/ok+-+zrobione.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składamy całość:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy blat biszkoptowy nasączamy alkoholem: jeden od góry, a drugi: od dołu - można to zrobić za pomocą pędzelka. Blat nasączony od góry układamy w formie do pieczenia wyłożonej folią aluminiową a następnie nakładamy na niego równomiernie wiśnie. Teraz kolej na krem, który nakrywamy warstwą biszkoptu nasączoną od dołu. Na koniec rozsmarowujemy dokładnie glazurę czekoladową.&amp;nbsp; I do lodówki, najlepiej na całą noc. Najlepsza jest na drugi dzień. I z filiżanką dobrej kawy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-5071481825277357054?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/5071481825277357054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=5071481825277357054' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5071481825277357054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/5071481825277357054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/10/ulubiona-wuzetka.html' title='Ulubiona Wuzetka'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMXbZefXVLI/AAAAAAAAAFg/ZgFdVTf6HaE/s72-c/ok2+-+zrobione.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-1362445695094460435</id><published>2010-09-27T19:10:00.009+02:00</published><updated>2010-10-05T20:22:07.078+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><title type='text'>Złoty  placek ze śliwkami</title><content type='html'>Są dwa powody nazwania tego ciasta &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;złotym&lt;/span&gt;. Pierwszy to wspaniale zarumieniona krucha warstwa ciasta. Drugi: zawsze się udaje i jest przepyszne. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Idealne do popołudniowej, jesiennej sjesty z filiżanki dobrej herbaty.  &lt;/span&gt;Jeśli szukasz dobrego przepisu na ciasto ze śliwkami - koniecznie wypróbuj!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TKjcaOcF5TI/AAAAAAAAAAk/b1OIOC6EXmY/s1600/ok22-gotoew.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523907286080546098" src="http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TKjcaOcF5TI/AAAAAAAAAAk/b1OIOC6EXmY/s320/ok22-gotoew.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 183px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Składniki na ciasto:&lt;br /&gt;220 gr masła (lub dobrej margaryny)&lt;br /&gt;400 gr mąki&lt;br /&gt;100 gr cukru&lt;br /&gt;3 żółtka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na piankę kokosową:&lt;br /&gt;3 białka&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;około 200 gr cukru&lt;br /&gt;100 gr wiórek kokosowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz:&lt;br /&gt;700 gr śliwek (bez pestek, przekrojonych na połówki)&lt;br /&gt;1 jabłko, pokrojone w kawałeczki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TKjeuTXGknI/AAAAAAAAAAs/mr7mCdb01Gk/s1600/ok%3Dgotowe.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523909830022435442" src="http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TKjeuTXGknI/AAAAAAAAAAs/mr7mCdb01Gk/s320/ok%3Dgotowe.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 242px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiać. Dużym nożem posiekać margarynę z mąką. Zółtka roztrzepać z cukrem w osobnej miseczce - można za pomocą widelca ;) Dodać mieszankę do mąki i szybko zagnieść. Podzielić ciasto na 2 części. Jedną rozwałkować i wylepić nią blaszkę (ja użyłam szklanej, przeznaczonej do tart - metalowe należy wyłożyć papierem do pieczenia, wypróbowana wielkość: 24 x 24). Drugą część ciasta zawinąć w folię spożywczą i odłożyć do lodówki na 40 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto w blaszce nakłuć widelcem i odłożyć na 20 min. do lodówki, a następnie piec 15 minut w temperaturze  170 C.  Wyjąć i studzić przez 10 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie ubić białka ze szczyptą soli na sztywno. Dodać cukier i ubijać dalej przez 3 minuty. Dodać wiórki kokosowe i dokładnie wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na cieście ułożyć śliwki przeciętą stroną do góry. Posypać jabłkiem. Całość przykryć kokosową pianą. Ostatnim etapem jest starcie na dużych oczkach tarki schłodzonej drugiej porcji ciasta -  rozłożenie  powinno być równomierne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość piec około 30 minut w temperaturze 170 C - aż ciasto stanie się wyraźnie złote ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-1362445695094460435?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/09/zoty-placek-ze-sliwkami.html' title='Złoty  placek ze śliwkami'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/1362445695094460435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=1362445695094460435' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1362445695094460435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1362445695094460435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/09/zoty-placek-ze-sliwkami.html' title='Złoty  placek ze śliwkami'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06945090281091504690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TMcBPFd8dII/AAAAAAAAAF0/hOKerpe4Xd8/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TKjcaOcF5TI/AAAAAAAAAAk/b1OIOC6EXmY/s72-c/ok22-gotoew.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-1288353170933844427</id><published>2010-08-30T19:20:00.000+02:00</published><updated>2011-02-18T19:21:47.638+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżując'/><title type='text'>Słodkie wspomnienie z Chorwacji - Zagorski Strukli</title><content type='html'>Z pięknej Dalmacji przywiozłam nie tylko radosne wspomnienia, ale (swoim zwyczajem) również książkę kucharską  o chorwackiej kuchni. Książka jest po niemiecku - w nadmorskiej miejscowości z angielskojęzycznych udało nam się tylko kupić gazetę. Byłam trochę zdziwiona, że nawet właściciel apartamentu zdecydowanie lepiej rozmawiał z nami po niemiecku niż po angielsku. Nic dziwnego - Chorwacja od dawna jest jednym z ulubionych kierunków letniego wypoczynku Niemców. A szczególnie w sierpniu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TJXVtOSsq3I/AAAAAAAAAAM/x32Z8pAs_ro/s1600/ok-bb.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5518551891319761778" src="http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TJXVtOSsq3I/AAAAAAAAAAM/x32Z8pAs_ro/s320/ok-bb.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 310px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Strukli, czyli &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zawijane ciasto z serową masą&lt;/span&gt; na słodko lub słono, w Dalmacji spotykaliśmy głównie pieczone. Często sprzedawano je na plaży: zwykle pan sprzedający takie plażowe specjały miał w jednej ręce przenośną lodówkę (?) z "kukurydz" (kukurydzą na gorąco) - a w drugiej wiklinowy koszyczek, gdzie pod białą serwetką ukrywały się właśnie strukli. Była również nie-tradycyjna odmiana z wiśniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rejonie Zagrzebia częściej spotyka się strukli  gotowane (kuhani štrukli). Czyli przygotowane ciasto nie wkładamy do piekarnika, a do garnka z wrzącą wodą. Po chwili gotowania, przekłada się je do żaroodpornego naczynia, polewa mieszanką jajka ze śmietaną i wkłada do piekarnika. Warto spróbować w obu wersjach, ale ja ze swojej niemieckiej książki kucharskiej podaję wersję pečeni štrukli :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TJZN9L8fYAI/AAAAAAAAAAU/9tPRIdke3IM/s1600/DSC_0374.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5518684106962984962" src="http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TJZN9L8fYAI/AAAAAAAAAAU/9tPRIdke3IM/s320/DSC_0374.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 213px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Składniki na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;300 gr mąki&lt;br /&gt;250 gr masła&lt;br /&gt;50 gr cukru&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;1 łyżka bitej śmietany  (śmietanki 30%)&lt;br /&gt;200 ml jogurtu (użyłam bałkańskiego)&lt;br /&gt;100 ml mleka (użyłam pełnotłustego)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Składniki na nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500 gr mielonego sera&lt;br /&gt;100 ml śmietany&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;100 gr cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz dodatkowo 2 żółtka do posmarowania gotowego do pieczenia ciasta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Wykonanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiać na stolnicy, masło położyć na jej środku, posiekać długim nożem na drobne kawałki. Wszystkie składniki mokre na ciasto razem wymieszać. W środku mączno-maślanej mieszanki zrobić wgłębienie, wlać mieszankę mokrą, posypać cukrem i odrobiną soli, zagnieść aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Bardzo cienko rozwałkować na całej stolnicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie przygotować nadzienie czyli w dużej misce wymieszać wszystkie składniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na całej powierzchni ciasta rozłożyć masę. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ostrożnie zrolować &lt;/span&gt;w jedną dużą roladę. Pokroić&lt;br /&gt;w 5-cm kawałki.  Każdy posmarować rozkłóconymi zółtkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec około 30 minut w temp. 180 C, na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia, w równych odstępach od siebie. Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;****&lt;br /&gt;Przepis oraz dokładne wykonanie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;strukli w wersji gotowanej&lt;/span&gt; znajdziecie tutaj:&lt;br /&gt;http://www.zecook.com/recipeDetails.php?id=1811&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec bonusowa, chorwacka, struklowa zaśpiewka :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mamaica su štrukle pekli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;meni nisu nikaj rekli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;štrukli su se pregoreli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;mamica su plakat šteli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;przepis pochodzi z "Kroatische Kuchen", Marjan Tisak&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-1288353170933844427?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/09/sodkie-wspomnienie-z-chorwacji-zagorski.html' title='Słodkie wspomnienie z Chorwacji - Zagorski Strukli'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/1288353170933844427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=1288353170933844427' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1288353170933844427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1288353170933844427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/09/sodkie-wspomnienie-z-chorwacji-zagorski.html' title='Słodkie wspomnienie z Chorwacji - Zagorski Strukli'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dYmuCmNHmNc/TJXVtOSsq3I/AAAAAAAAAAM/x32Z8pAs_ro/s72-c/ok-bb.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-2406013887442832942</id><published>2010-08-01T12:05:00.008+02:00</published><updated>2010-08-01T12:16:18.278+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='USA'/><title type='text'>Key Lime Pie -  z nutą cytryny na letnie przyjęcie</title><content type='html'>Wpisując w google frazę "tarta cytrynowa" znajdziecie co najmniej 150 tysięcy odnośników. Jeszcze więcej: gdy wpiszecie to po angielsku. Ale jednym&amp;nbsp; z moich&amp;nbsp; ulubionych przepisów jest właśnie Key Lime Pie. Z nazwy bardziej ciasto niż tarta, ale &lt;b&gt;nie o nazwę tu chodzi, a o smak -&amp;nbsp; z cytrynową nutą, łamiącą słodycz masy ze skondensowanego mleka.&lt;/b&gt; Rodem z USA, jego popularność potwierdziły nawet władze stanowe: w 2006 roku zostało oficjalnym ciastem Florydy :) W oryginalnym przepisie należy użyć specjalnego rodzaju limonek, właśnie &lt;b&gt;tych z rodzaju Key Lime:&lt;/b&gt; bardziej żółtych i okrągłych niż popularniejsza w Polsce odmiana zielonych limonek (zwanych perskimi). Ja zwykle mieszam limonki z sokiem z cytryny. Do spodu najlepiej użyć herbatników, o których wiecie, że są mało słodkie - trzeba też zachować właściwą proporcję pomiędzy pokruszeniem herbatników na coś, co przypomina bułkę tartą, a połamaniem ich na 6 części :)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="sklad" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TFU0cSmvpwI/AAAAAAAAAOI/-6o1UvUqd_g/s1600/1na+bloga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TFU0cSmvpwI/AAAAAAAAAOI/-6o1UvUqd_g/s400/1na+bloga.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;h5 style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Składniki: &lt;/span&gt;&lt;/h5&gt;Spód:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 1,5 szklanki pokruszonych herbatników &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka cukru pudru &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 6 łyżek stopionego masła  &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Masa:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 1 puszka (450 ml) słodzonego mleka skondensowanego &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 4 żółtka (z jaj L) &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1/2 szklanki soku świeżo wyciśniętego soku z limonek i cytryn &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki otartej skórki z limonek i cytryny &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Domowa bita śmietana:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 250 ml schłodzonej śmietany 30% (zwykle mały kartonik) &lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki eksrtaktu z wanilii &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duża łyżka cukru pudru&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="sposob" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TFU3lgYx3WI/AAAAAAAAAOQ/1yA7fXFa12Q/s1600/2na+bloga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TFU3lgYx3WI/AAAAAAAAAOQ/1yA7fXFa12Q/s400/2na+bloga.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;h5&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wykonanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;/small&gt;&lt;/h5&gt;Pokruszone herbatniki przełożyć do formy na tartę (najlepiej sprawdza się w tym przypadku szklana), wymieszać dokładnie z letnim, roztopionym masłem i cukrem pudrem. Delikatnie rozprowadzić na całości formy, pamiętając o uformowaniu również brzegów, &lt;b&gt;ubić np. łyżką.&amp;nbsp;&lt;/b&gt; Schłodzić 10 minut w lodówce, następnie piec kolejne&amp;nbsp; 10 minut w temp. 170 stopni (z&amp;nbsp; termoobiegiem). Ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do&amp;nbsp; naczynia przełożyć żółtka, miksować aż staną się lekko żółte (ok. 2 minuty). Następnie na mniejszych obrotach wymieszać z żółtkami mleko skondensowane, skórkę z limonek i cytryn oraz ich sok (przez 3-4&amp;nbsp; minuty). Gotową masę wylać na podpieczony spód, piec około 15 minut w tej samej temperaturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odstawić do ostygnięcia, a następnie zawinąć formę w plastikową folię i wstawić do lodówki na noc (6-8 godzin).&lt;/div&gt;&lt;div class="sposob" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Ostatni etap to ubicie śmietany na sztywno, następnie domieszanie na wolniejszych obrotach miksera cukru i ekstraktu z wanilii. Rozsmarować na porcjach, jakie zamierzamy podać* lub przełożyć do szprycy i rysować na cieście dowolne dekoracje. Natychmiast serwować &lt;b&gt;i ze spokojem wysłuchać okrzyków zachwytu :)&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="sposob" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="sposob" style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;* Taką bitą śmietanę lepiej przechowywać osobno w lodówce i "aplikować" na ciasto dopiero przed bezpośrednim podaniem. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-2406013887442832942?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2008/10/key-lime-pie.html' title='Key Lime Pie -  z nutą cytryny na letnie przyjęcie'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/2406013887442832942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=2406013887442832942' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2406013887442832942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2406013887442832942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2008/10/key-lime-pie.html' title='Key Lime Pie -  z nutą cytryny na letnie przyjęcie'/><author><name>Studnia Miodu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TFU0cSmvpwI/AAAAAAAAAOI/-6o1UvUqd_g/s72-c/1na+bloga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6184540868391120917</id><published>2010-06-20T14:33:00.007+02:00</published><updated>2011-06-10T22:24:06.120+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Ciasto dla przyjaciół: placek cappuccino ucierany</title><content type='html'>Ulubiony placek moich przyjaciół. Cappuccino: puszyste ciasto z aromatem kawy, oblane polewą z białej czekolady, zwieńczone szczyptą kakao - kto by się nie skusił? Piecze się szybko i bez zbędnych komplikacji. Jeżeli ktoś się zastanawia co zabrać ze sobą na &lt;b&gt;piknik&amp;nbsp; lub imprezę składkową&lt;/b&gt; - to idealne ciasto zrobi furorę! Opinia poparta wielokrotnym własnym doświadczeniem! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis z dedykacją dla mojej siostry i Ani G. :)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TB4Gl1rJDNI/AAAAAAAAANA/PHBaoAWDfiY/s1600/2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TB4Gl1rJDNI/AAAAAAAAANA/PHBaoAWDfiY/s320/2.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #b45f06;"&gt;Składniki na&amp;nbsp; ciasto:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;250 g miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;250 g mąki &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;220 g drobnego cukru / cukru pudru&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;5 jaj&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;3 łyżki kawy rozpuszczalnej, rozpuszczonej w 3 łyżkach gorącej wody&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;2 łyżki kakao (niesłodkiego) + trochę do przybrania&amp;nbsp; [można dodać 1 łyżeczkę cappuccino]&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #b45f06;"&gt;Składniki na polewę:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;200 g białej czekolady, pokrojonej na kawałki&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;60 g miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;5 łyżek słodkiej śmietanki &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;40 g cukru pudru&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TB4HLLEAZ2I/AAAAAAAAANI/aaJRWDuPOSM/s1600/1a_picasa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TB4HLLEAZ2I/AAAAAAAAANI/aaJRWDuPOSM/s320/1a_picasa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #b45f06;"&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 C, formę wykładamy papierem do pieczenia (28x18, ale piekłam też 20x20, wtedy jest trochę wyższy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ubijamy mikserem jaja z cukrem na gładką, białą masę. Dodajemy&amp;nbsp; kawę i masło, miksujemy razem.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Osobno mieszamy mąkę z kakao i proszkiem do pieczenia, a&amp;nbsp; następnie dodajemy do masy&amp;nbsp;&amp;nbsp; i dokładnie mieszamy (1-2 min).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy około &lt;b&gt;30-40 min &lt;/b&gt;– sprawdzamy patyczkiem: jak wychodzi suchy to ciasto gotowe. Wyciągamy z piekarnika, zostawiamy do całkowitego ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowujemy polewę: czekoladę, masło i mleko topimy w kąpieli wodnej (miska na garnku z wodą, uważając by woda nam się nie gotowała), mieszamy od czasu do czasu. Kiedy wszystkie składniki połączą się w jedną, gładką masę, ściągamy miskę z ognia i mieszając dodajemy cukier puder.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozsmarowujemy polewę na cieście. Tuż &lt;b&gt;przed podaniem&lt;/b&gt; delikatnie obsypujemy całość kakao i kroimy w kostkę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6184540868391120917?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/06/ciasto-dla-przyjacio-placek-cappuccino.html' title='Ciasto dla przyjaciół: placek cappuccino ucierany'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6184540868391120917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6184540868391120917' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6184540868391120917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6184540868391120917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/06/ciasto-dla-przyjacio-placek-cappuccino.html' title='Ciasto dla przyjaciół: placek cappuccino ucierany'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/TB4Gl1rJDNI/AAAAAAAAANA/PHBaoAWDfiY/s72-c/2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-1389499519807760903</id><published>2010-04-25T19:33:00.004+02:00</published><updated>2011-11-01T18:28:36.027+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='danie główne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybki obiad'/><title type='text'>Tarta z brokułami kobiety pracującej</title><content type='html'>Wspaniałość każdej tarty polega na tym, że wygląda &lt;b&gt;cudownie, elegancko&lt;/b&gt;, sprawia wrażenie skomplikowanej -&amp;nbsp; a tak na prawdę jej wykonanie jest &lt;b&gt;proste &lt;/b&gt;;) (oczywiście zakładam, że jako nie wybraliśmy sobie baardzo egzotycznych składników). I co najważniejsze: stosunkowo &lt;b&gt;szybkie.&lt;/b&gt; A to sprawia że jest idealną potrawą dla kogoś, kto wraca z pracy i chciałby zjeść coś innego niż makaron lub schabowy :) Taka tarta z brokułami sprawdzi się w roli obiadu/kolacji (w zależności JAK późno wróciliśmy...) doskonale. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S9R7rEXVMFI/AAAAAAAAAJA/tPbwHipKrCI/s1600/Kopia+tarta+z+broku%C5%82ami+kawa%C5%82ek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S9R7rEXVMFI/AAAAAAAAAJA/tPbwHipKrCI/s320/Kopia+tarta+z+broku%C5%82ami+kawa%C5%82ek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: orange;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Składniki na farsz:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;jeden nieduży brokuł&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;150 gr fety&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;mały kubeczek śmietanki 30% 250 ml&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;3 jajka &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;łyżka ulubionych, świeżych ziół (użyłam oregano i koperku)&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 średnia czerwona cebula&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;150 gr salami&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;pieprz czarny, sól do smaku &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Potrzebujemy jeszcze porcję ciasta francuskiego lub kruchego (oczywiście bez dodatku cukru :), w wersji kobiety pracującej posłużyłam się kupionym francuskim, ale podrzucam sprawdzony przepis na kruche ciasto:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: orange;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Ciasto kruche do tarty (uniwersalne):&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul class="skladniki"&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;250 g mąki  &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;125 g zimnego masła  &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;2 zółtka&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;1 łyżka śmietany&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;szczypta soli &amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;Mąkę przesiać i posiekać z masłem (można też zetrzeć masło na dużych oczkach tarki). Zółtka wymieszczać z pozostałymi skłądnikami, dodać do ciasta, szybko wyrobić ciasto. Zawinąć w folię i odstawić na pół godziny do lodówki. Można też zamrozić i wykorzystać później :) W tym przypadku ciasto transferujemy z zamrażarki do lodówki rano przed pójściem do pracy. Kiedy wrócimy, powinno być już do użytku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S9R77bgSRCI/AAAAAAAAAJI/H93gYvmAb1M/s1600/Kopia+tarta+z+broku%C5%82ami+ca%C5%82a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S9R77bgSRCI/AAAAAAAAAJI/H93gYvmAb1M/s320/Kopia+tarta+z+broku%C5%82ami+ca%C5%82a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: orange;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Formę do tarty wylepiamy ciastem, nakłuwamy widelcem, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st C. Pieczemy na złoty kolor, co trwa z reguły około &lt;b&gt;13 minut&lt;/b&gt; (z termoobiegiem). Wyjmujemy z piekarnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga, ciasto, pomimo nakuwania, lubi "się unosić"&amp;nbsp; - aby temu zapobiec można:&lt;br /&gt;A) jeśli mamy trochę czasu: wstawić do lodówki na &lt;b&gt;15 min.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;B) jeśli nie mamy czasu, a jesteśmy w posiadaniu kawałka papieru do pieczenia&amp;nbsp; i suchej fasoli: przykryć środek ciasta papierem do pieczenia i wysypać na wierzch fasolę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie pieczenia, myjemy brokuła i dzielimy na małe różyczki. Wrzucamy na &lt;b&gt;3-4 minuty&lt;/b&gt; do gotującej się&amp;nbsp; wody. Odsączamy. Cebulę kroimy w piórka, salami w paseczki, fetę&amp;nbsp; w kostkę. Jajka miksujemy ze śmietanką, ziołami i przyprawami.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na podpieczonym spodzie tarty równomiernie rozkładamy brokuła, salami i fetę, posypujemy cebulką. Całość zalewamy masą jajeczną. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około &lt;b&gt;20 minut w 180 st C&lt;/b&gt; (z termoobiegiem). Serwujemy od razu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej tarty świetnie pasuje &lt;b&gt;sos czosnkowy. &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-1389499519807760903?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com' title='Tarta z brokułami kobiety pracującej'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/1389499519807760903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=1389499519807760903' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1389499519807760903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1389499519807760903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/04/tarta-z-brokuami-kobiety-pracujacej.html' title='Tarta z brokułami kobiety pracującej'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S9R7rEXVMFI/AAAAAAAAAJA/tPbwHipKrCI/s72-c/Kopia+tarta+z+broku%C5%82ami+kawa%C5%82ek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-55589243564570245</id><published>2010-03-09T10:26:00.001+01:00</published><updated>2010-03-09T12:31:38.504+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Pikantne muffinki z serem</title><content type='html'>Idealna propozycja na lekkie śniadanie - gotowe w pół godziny, pod warunkiem że poprzedniego dnia pokroimy sobie składniki :) . Sposób przygotowania&amp;nbsp; jest bardzo prosty i daje wiele możliwości - zamiast szynki można dodać boczek, a jeśli ktoś nie lubi cebuli może dodać oliwki lub pieczoną paprykę. Najlepiej smakują na ciepło, ale można je mrozić i odgrzewać w piekarniku. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S5VJCJhAX7I/AAAAAAAAAHA/NPg8dGew53Q/s1600-h/pikantnem2.jpg" imageanchor="1" linkindex="203" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S5VJCJhAX7I/AAAAAAAAAHA/NPg8dGew53Q/s320/pikantnem2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na około 15 babeczek:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;200 ml mleka&lt;br /&gt;150 gr stopionej i przestudzonej margaryny &lt;br /&gt;300 gr mąki pszennej&lt;br /&gt;1 łyżka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;100 gr szynki&lt;br /&gt;140 gr żółtego sera o zdecydowanym smaku (np. cheddar, tylżycki) &lt;br /&gt;2 średnie cebule&lt;br /&gt;sól, pieprz, ewentualnie łyżka świeżych ziół np. bazylia, pietruszka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S5VJYTEZzYI/AAAAAAAAAHI/XZU_B490qRc/s1600-h/pikantnemuffinkijpg.jpg" imageanchor="1" linkindex="204" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S5VJYTEZzYI/AAAAAAAAAHI/XZU_B490qRc/s320/pikantnemuffinkijpg.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Cebulę posiekać w kostkę, zarumienić na jasnozłoty kolor na oliwie . Ser zetrzeć na grubych oczkach. Szynkę pokroić w kostkę.&lt;br /&gt;Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia w dużej misce. Dodać szynkę, cebulę i&amp;nbsp; 3/4 startego sera oraz przyprawy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki "płynne" (stopiona margaryna, mleko, jaja) wymieszać na w miarę jednolitą masę i wlać do miski z pozostałymi składnikami.&amp;nbsp; Całość wymieszać drewnianą łyżką. Nakładać ciasto do wysokości 3/4  formy na muffinki (lub pojedynczych foremek). Posypać pozostałym startym serem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec około &lt;b&gt;15 minut&lt;/b&gt; z&amp;nbsp; termoobiegiem w temperaturze 180 stopni. Dla pewności sprawdzić poziom upieczenia patyczkiem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjąć blaszkę, studzić przez 5 minut, po czym wyjąć na talerze. Można posypać świeżymi ziołami. Od razu podawać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-55589243564570245?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/55589243564570245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=55589243564570245' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/55589243564570245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/55589243564570245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/03/pikantne-muffinki-z-serem.html' title='Pikantne muffinki z serem'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S5VJCJhAX7I/AAAAAAAAAHA/NPg8dGew53Q/s72-c/pikantnem2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-1755884523006523960</id><published>2010-01-31T13:31:00.008+01:00</published><updated>2011-06-05T20:40:51.746+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Francja'/><title type='text'>Ciasto czekoladowe z kasztanami</title><content type='html'>&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1tsDavIWJI/AAAAAAAAAFA/sV8AoPPBdxQ/s1600-h/ciastona+skos.JPG" imageanchor="1" linkindex="17" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1tsDavIWJI/AAAAAAAAAFA/sV8AoPPBdxQ/s320/ciastona+skos.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="text_14px" style="color: black;"&gt;T&lt;span style="color: #444444;"&gt;o ciasto ma długą historię, o tym jak trudno było się do niego zabrać ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;Według moich obserwacji większe lub mniejsze puszeczki z tradycyjnym Crème de Marrons de l'Ardèche (czyli pure kasztanowe spod Alp) są jedną z typowych francuskich pamiątek kulinarnych. Będąc w Grenoble, kupiłam je i ja - rozdałam znajomym po powrocie, a kilka wypróbowałam w różnych, śniadaniowych wariacjach (na grzankach, na gofrach, na świeżych bułeczkach etc.). Ponieważ pure&amp;nbsp; na mój gust jest za słodkie, zainteresowanie nim&amp;nbsp; w tej postaci szybko minęło i ostatnia puszeczka,&amp;nbsp; skromnie przestała&amp;nbsp; w najgłębszym rogu półki przez pół roku.&amp;nbsp; Później dołączyła do niej druga puszeczka - prezencik od znajomego Brazylijczyka&amp;nbsp; (&lt;i&gt;merci beaucoup Guarani!) &lt;/i&gt;Wtedy mniej więcej po miesiącu zaczęłam szukać jakiegoś ciekawego przepisu, do którego można by kasztany zużyć. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;W końcu znalazłam - to znaczy skserowałam od znajomej właściwą kartkę z książki kucharskiej. Po czym zapał jakoś wyparował i inicjatywa kasztanowa upadła.. Po kolejnych paru miesiącach, szukając zielonego pieprzu, natrafiłam&amp;nbsp; za słoiczkiem z laskami cynamonu na wspominany przepis i puszeczki. Prawdę mówiąc, na początku myślałam, że już po terminie ważności - ale &lt;span class="short_text" id="result_box"&gt;&lt;span style="background-color: white;" title="best before"&gt;"meilleur avant" sugerowała styczeń 2011 roku - tak wydłużona data chyba z powodu tej dużej zawartości cukru :) W sobotni poranek ciasto zostało upieczone.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;Ciasto bardzo przypomina różnego rodzaju "brownies" - jest aksamitne i nie zawiera proszku do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S2VcqrPvcEI/AAAAAAAAAFI/SKd7GtM1Q50/s1600-h/ciastosamo.JPG" imageanchor="1" linkindex="18" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S2VcqrPvcEI/AAAAAAAAAFI/SKd7GtM1Q50/s320/ciastosamo.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Składniki: &lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;(na blaszkę 20x20)&lt;/span&gt;&lt;b style="color: #444444;"&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;200 g gorzkiej czekolady (użyłam tej 70%)&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;200 g masła &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;150 g cukru (zastąpiłam cukrem pudrem)&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;1 opakowanie cukru waniliowego (zastąpiłam kilkoma kroplami esencji waniliowej)&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;2 łyżki mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;200 g pure z kasztanów&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;3 łyżki cukru pudru (do posypania) &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;W kąpieli wodnej stopić czekoladę (połamaną na kawałki) i masło (pokrojone na kawałki). Następnie dodać pure z kasztanów i esencję waniliową, dokładnie wymieszać i zestawić z ognia. W osobnej misce za pomocą miksera utrzeć żółtka z cukrem do białości. Dodać mąkę i masę czekoladowo-kasztanową. Dokładnie wymieszać. Drewnianą łyżką/łopatką domieszać ubitą pianę z białek. &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;Przełożyć ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki, wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160 C. Piec około 20-25 minut (z termoobiegiem), dla pewności sprawdzić patyczkiem.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;Ostudzić. Posypać cukrem pudrem.&amp;nbsp;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;Bardzo dobrze komponuje się z &lt;b&gt;espresso &lt;/b&gt;:)&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;*** nies&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;tety nie pamiętam już tytułu książki kucharskiej, z której skserowałam przepis. W każdym bądź razie miała w tytule słowo "Czekolada" ..&lt;/span&gt;&lt;b&gt; &lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-1755884523006523960?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/1755884523006523960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=1755884523006523960' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1755884523006523960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1755884523006523960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/01/ciasto-czekoladowe-z-kasztanami.html' title='Ciasto czekoladowe z kasztanami'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1tsDavIWJI/AAAAAAAAAFA/sV8AoPPBdxQ/s72-c/ciastona+skos.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6673587591383442194</id><published>2010-01-17T12:06:00.002+01:00</published><updated>2010-01-31T13:52:50.706+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Florentynki na kruchym spodzie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1HzNH6BB_I/AAAAAAAAAEM/NkqCH8TR67Y/s1600-h/pucharek.JPG" imageanchor="1" linkindex="19" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1HzNH6BB_I/AAAAAAAAAEM/NkqCH8TR67Y/s320/pucharek.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Próbowałam przed chwilą sprawdzić czy florentynki pochodzą z pięknej Florencji, albo chociaż czy z Italii w ogóle. Niczego nie udało mi się ustalić bo wg. Wiki Answers mają korzenie w Austrii a według Food Reference jest dokładnie na odwrót. Nie zmienia to faktu, że są popularne na całym świecie. &lt;br /&gt;Smaczne, &lt;b&gt;bardzo migdałowe, z śmietankowym karmelem,&lt;/b&gt; można do nich dodać inne bakalie, piec na opłatku lub w ogóle bez żadnego spodu, by po upieczeniu posmarować polewą czekoladową.&amp;nbsp; Na dodatek można je zapakować w płaskie pudełko, przewiązać wstążeczką i obdarować miłą osobę ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1H1mFJr-rI/AAAAAAAAAEU/bzzqDinle4Y/s1600-h/trzykrucheflorentynki.JPG" imageanchor="1" linkindex="20" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1H1mFJr-rI/AAAAAAAAAEU/bzzqDinle4Y/s320/trzykrucheflorentynki.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na dużą blachę (40x35):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;240 gr mąki&lt;br /&gt;160 gr masła&amp;nbsp; &lt;br /&gt;75 gr cukru pudru&amp;nbsp; &lt;br /&gt;2 zółtka&lt;br /&gt;1 łyżka śmietanki 30%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;+ (można zrezygnować) powidło truskawkowe, śliwkowe lub dżem morelowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę siekamy z masłem, następnie dodajemy resztę składników i&amp;nbsp; &lt;b&gt;szybko zagniatamy ciasto&lt;/b&gt;.&amp;nbsp; Odstawiamy do lodówki na pół godziny. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wylepiamy rozwałkowanym wcześniej ciastem. Nakłuwamy dość gęsto widelcem i pieczemy na złoty kolor (około &lt;b&gt;12 minut w 170 C&lt;/b&gt; z termoobiegiem). Jeszcze ciepłe ciasto smarujemy cienką warstwą powideł.&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Masa:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;70 gr masła&lt;br /&gt;60 gr cukru&lt;br /&gt;140 płatków migałowych&lt;br /&gt;3 spore łyżki miodu&lt;br /&gt;50 ml śmietanki 30% &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelnię teflonową lub rondelek z grubym dnem roztapiamy masło, a następnie dodajemy resztę składników i smażymy do ich całkowitego połączenia się. Od tego momentu smażymy na małym ogniu 5 minut, od czasu do czasu mieszając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotową masę od razu rozsmarowujemy na kruchym cieście i pieczemy &lt;b&gt;10 minut w temperaturze 160-170 C&lt;/b&gt; (z term.).&amp;nbsp; Studzimy i kroimy w małe prostokąty lub kwadraty. Można też wyciąć foremką lub szklanką dowolny kształt - najlepiej robić to około 15 minut po wyciągnięciu z piekarnika (gdy ciasto jest jeszcze trochę ciepłe). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1H13_PRRyI/AAAAAAAAAEc/QqOhKUz7hcQ/s1600-h/florentynki+na+blaszce.JPG" imageanchor="1" linkindex="21" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1H13_PRRyI/AAAAAAAAAEc/QqOhKUz7hcQ/s320/florentynki+na+blaszce.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis powstał autorską metodą prób i błędów :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6673587591383442194?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/01/florentynki-na-kruchym-spodzie.html' title='Florentynki na kruchym spodzie'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6673587591383442194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6673587591383442194' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6673587591383442194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6673587591383442194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/01/florentynki-na-kruchym-spodzie.html' title='Florentynki na kruchym spodzie'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S1HzNH6BB_I/AAAAAAAAAEM/NkqCH8TR67Y/s72-c/pucharek.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-1117174818875947651</id><published>2010-01-03T22:03:00.007+01:00</published><updated>2012-02-13T08:37:08.393+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawka'/><title type='text'>Bliny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0DoCl5ByYI/AAAAAAAAADk/QCX31YgpZB0/s1600-h/z+cytryn%C4%85.JPG" imageanchor="1" linkindex="19" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0DoCl5ByYI/AAAAAAAAADk/QCX31YgpZB0/s320/z+cytryn%C4%85.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bliny - placki przypominające naleśniki - wywodzą się z kuchni rosyjskiej. Znane również na Ukrainie, Białorusi. My w ostatki (w Tłusty Czwartek) jemy pączki, u naszych wschodnich sąsiadów smaży się bliny. I to &lt;b&gt;nie przez jeden dzień, a przez cały tydzień&lt;/b&gt; kończący ostatki! Sporządza się je z mąki gryczanej lub z pełnego przemiału. Ale spotkałam też przepis z mąki pszennej i bez drożdży - widać nie ma reguły co dokładnie nazywa się blinami :) Proste w przyrządzeniu i nieskomplikowane w składnikach za sprawą dodatków (łosoś, kawior etc.) dołączyły do menu &lt;b&gt;wykwintnej kuchni.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie planujecie podać blinów na posiłek dla 7 głodnych osób - zmniejszcie składniki o połowę. A jeśli nie znajdziecie w sklepie mąki gryczanej, po prostu &lt;b&gt;zmielcie odpowiednią ilość kaszy gryczanej w młynku &lt;/b&gt;do kawy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1/2 kg mąki gryczanej&lt;br /&gt;1/2 mąki pszennej&lt;br /&gt;5 jaj (osobno białka i żółtka) &lt;br /&gt;1 l mleka&lt;br /&gt;2 torebeczki suszonych drożdży&lt;br /&gt;125 gr stopionego masła&lt;br /&gt;szczypta soli i łyżeczka cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce wymieszać z drożdżami obie mąki, a następnie wlać masło oraz podgrzane, letnie mleko. Dodać żółtka, sól i cukier. Wymieszać. Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć z ciastem. Przykryć ściereczką i zostawić na noc do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed smażeniem delikatnie zamieszać. Nakładać łyżką porcją ciasta na wysmarowaną masłem patelnię (albo i nie - czyli bez tłuszczu) i smażyć według uznania: małe i grube lub cienkie i duże. Od razu podawać, najlepiej na ogrzanym półmisku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #b45f06;"&gt;Z czym podawać? &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;Tradycyjnie: z kwaśną śmietaną, z kawiorem skropionym cytryną, z łososiem, polane stopionym masłem lub do śledzi. Można również podać do blinów konfitury - same placki są raczej neutralne w smaku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0EFkhcwBcI/AAAAAAAAADs/4DX8JuLQ7gQ/s1600-h/blny+razem.JPG" imageanchor="1" linkindex="20" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0EFkhcwBcI/AAAAAAAAADs/4DX8JuLQ7gQ/s320/blny+razem.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="result_box"&gt;&lt;span style="background-color: white;" title="smacznego"&gt;Вкусно! ;)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Przepis znalazłam w książce "Fotografia Smaku" autorstwa Zofii Nasierowskiej.&lt;br /&gt;W oryginalnym przepisie użyto zwykłych drożdży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bliny biorą udział w zabawie Olgi Smile&amp;nbsp; pt. -----&amp;gt; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2009/11/03/kuchnia-swiateczna-i-noworoczna-2009/" linkindex="21" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010" border="0" height="181" src="http://www.smakimprezy.pl/images/kuchnia-swiateczna-2009/baner120swieta2009.gif" width="120" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-1117174818875947651?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/1117174818875947651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=1117174818875947651' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1117174818875947651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/1117174818875947651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2010/01/bliny.html' title='Bliny'/><author><name>Studnia Miodu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16400633334817982656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0Bn2qfjNQI/AAAAAAAAADE/av0t-_EFPgE/S220/IMG_3590maleeeeeeeeee.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4vxC7hY4V8k/S0DoCl5ByYI/AAAAAAAAADk/QCX31YgpZB0/s72-c/z+cytryn%C4%85.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-6352739984262892968</id><published>2009-12-22T09:54:00.002+01:00</published><updated>2011-02-18T19:18:03.356+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Kokosowe Muffinki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy9NGEc-WSI/AAAAAAAABDQ/rw-GjpsmxT0/s1600-h/DSC_0147.JPG" imageanchor="1" linkindex="23" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy-KFWbgYiI/AAAAAAAABDc/MTooPTKE96U/s1600-h/DSC_0147znazw%C4%85.JPG" imageanchor="1" linkindex="24" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy-KFWbgYiI/AAAAAAAABDc/MTooPTKE96U/s320/DSC_0147znazw%C4%85.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Pierwsze skojarzenie z muffinkami to:  okrągłe babeczki (coś podobnego jak na zdjęciu). Czyli muffinki amerykańskie, pieczone zwykle z dodatkiem proszku do pieczenia w piekarniku. Mają już ponad 100 letnią historię. ;)  Jednak sama nazwa ma swój rodowód w angielskim wypieku z dodatkiem drożdży, okrągłym ale raczej płaskim, smażonym zwykle na patelni. Wg &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Muffin_%28English%29" linkindex="25"&gt;Wikipedii&lt;/a&gt; ich historia zaczyna się w X wieku..&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Moja propozycja to mocno kokosowe muffinki (styl amerykański:), doskonałe na deser lub słodki prezent dla przyjaciół. Bo większość z nas uwielbia kokos!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: orange; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #b45f06; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na 12 babeczek:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szkl. mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szkl. cukru (można mniej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;+ 1/2  szkl. wiórków kokosowych&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1 szkl. mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szkl. tłuszczu (olej, lub rozpuszczone masło/margaryna)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Składniki na kokosowy krem:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Szklanka wiórków kokosowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szkl. mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 budyń&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szkl. masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder (wg. gustu, ja daję zwykle 1/2 szklanki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ew. kilka kropel esencji waniliowej&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.  Przygotowujemy babeczki: składniki. suche mieszamy razem. W osobnym naczyniu miksujemy jajko, później dodajemy mleko i tłuszcz. Do suchej mieszanki wlewamy mokrą i krótko mieszamy. Nakładamy ciasto do przygotowanej blaszki lub foremek. Pieczemy około &lt;b&gt;20 minut w 170 st. C &lt;/b&gt;(z termoobiegiem). Studzimy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;2. Krem: zagotowujemy mleko, wsypujemy wiórki, gotujemy na małym ogniu przez &lt;b&gt;5 minut&lt;/b&gt;, często mieszamy. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.  Gotujemy budyń wg. przepisu na torebce, ale używamy o połowę mniej mleka niż jest podane. Gotowy budyń przykrywamy &lt;b&gt;folią spożywczą &lt;/b&gt;(zapobiegnie utworzeniu się kożucha) i studzimy. Ucieramy masło z cukrem pudrem i esencją waniliową, dodajemy po łyżce zimnego budyniu i wiórek kokosowych - postępujemy tak do wyczerpania się składników.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;3. Składamy w całość: kroimy &lt;b&gt;każdą babeczkę na pół&lt;/b&gt; i nakładamy łyżką krem kokosowy. Przykrywamy drugą połową. Możemy posypać kokosem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/SzBylaY25wI/AAAAAAAABDo/IB48FMGPYIQ/s1600-h/DSC_0143z+napisem.JPG" imageanchor="1" linkindex="26" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/SzBylaY25wI/AAAAAAAABDo/IB48FMGPYIQ/s320/DSC_0143z+napisem.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;*** BONUS: &lt;b style="color: #b45f06;"&gt;pełna blaszka muffinkowych animacji&lt;/b&gt;&lt;span style="color: #b45f06;"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://www.muffinfilms.com/%20" linkindex="27"&gt;http://www.muffinfilms.com/ &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;wszystkim, którzy (jeszcze) nie lubią muffinek polecam animację nr. 12 ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-6352739984262892968?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2009/12/kokosowe-muffinki.html' title='Kokosowe Muffinki'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/6352739984262892968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=6352739984262892968' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6352739984262892968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/6352739984262892968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2009/12/kokosowe-muffinki.html' title='Kokosowe Muffinki'/><author><name>Studnia Miodu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy-KFWbgYiI/AAAAAAAABDc/MTooPTKE96U/s72-c/DSC_0147znazw%C4%85.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-4517012390462402203</id><published>2009-12-19T22:21:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T08:35:46.548+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Klasyczne, włoskie Tiramisu w szklankach</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy0xKUjYikI/AAAAAAAABCU/i6RND-6vxKI/s1600-h/3wrzadkuszklTiramisu+010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy0xKUjYikI/AAAAAAAABCU/i6RND-6vxKI/s320/3wrzadkuszklTiramisu+010.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda, że nazwa "tiramisu" jest równie wdzięczna jak jego smak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno temu zapytałam znajomego Włocha, co oznacza to słowo. Rozmowa toczyła się wcześniej na stojąco, a on w odpowiedzi na to pytanie usiadł na pobliskim krześle, po czym podał mi ręce mówiąc "Zieh mich hoch" (po niemiecku: &lt;b&gt;"podnieś mnie, pomóż mi wstać"&lt;/b&gt;). Śmiejąc się dodał że przecież prosząc o pomoc we wstaniu z krzesła mógł równie dobrze powiedzieć "tiramisu"! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to dlatego, że biszkopty w tym deserze są nasączone mocną kawą. A kawa przecież zawsze pomaga nam "wstać" - w znaczeniu "pobudzić do życia" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tiramisu nie potrzebujemy wielu składników - za to &lt;b&gt;ważna jest ich jakość&lt;/b&gt;. W końcowym efekcie wychwycimy&amp;nbsp; różnicę pomiędzy kawą rozpuszczalną, a dobrym espresso, tak jak pomiędzy mascarpone a serem trzykrotnie mielonym...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tiramisu można robić w jednym, dużym i płaskim naczyniu&amp;nbsp; (wtedy sprawdzają się dobrze podłużne biszkopty) lub w kilku mniejszych&amp;nbsp; - ja użyłam szklanek do whisky ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy0xWBp9-JI/AAAAAAAABCc/HFfOLCdys4k/s1600-h/3szklankiTiramisu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy0xWBp9-JI/AAAAAAAABCc/HFfOLCdys4k/s320/3szklankiTiramisu.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 duże jajka (L),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;500 gr mascarpone&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki cukru (można dodać więcej jeśli ktoś lubi słodsze wersje)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 filiżanki&amp;nbsp; espresso, zimnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 kieliszki amaretto (ew. likier kawowy)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;biszkopty: podłużne lub okrągłe (ok 1 i1/2 paczki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kakao (ciemne)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ew. starta czekolada&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Żółtka i cukier ubijamy aż do rozpuszczenia cukru, na białą masę. W drugim naczyniu ubijamy pianę z białek aż będzie sztywna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.Do białej masy dodajemy mascarpone, miksujemy 2 minuty. Następnie, przestawiając wcześniej mikser na bardzo wolne obroty, dodajemy pianę. Mieszamy do połączenia wszystkich składników i ani chwili dłużej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Mieszamy alkohol z kawą - w tym płynie krótko maczamy biszkopty,&amp;nbsp; tworząc z nich pierwszą warstwę w przygotowanym naczyniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Na biszkopty kładziemy masę, masę posypujemy lekko kakao. Układamy następne warstwy w tej kolejności do wyczerpania składników. Ostatnią warstwę masy nie posypujemy kakao (lepiej&amp;nbsp; wygląda świeżo sypane przed podaniem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.&amp;nbsp; Odstawiamy do lodówki przynajmniej na 4 godziny, najlepiej: na noc. Serwujemy delikatnie posypane kakao i/lb czekoladą.&lt;br /&gt;&lt;div class="slowo"&gt;&lt;h2 alt=""&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;buon appetito!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ikony"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-4517012390462402203?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2009/12/klasyczne-woskie-tiramisu.html' title='Klasyczne, włoskie Tiramisu w szklankach'/><link rel='enclosure' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2009/12/klasyczne-woskie-tiramisu.html' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/4517012390462402203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=4517012390462402203' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/4517012390462402203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/4517012390462402203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2009/12/klasyczne-woskie-tiramisu.html' title='Klasyczne, włoskie Tiramisu w szklankach'/><author><name>Studnia Miodu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/Sy0xKUjYikI/AAAAAAAABCU/i6RND-6vxKI/s72-c/3wrzadkuszklTiramisu+010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7856090862853591194.post-2745450840720607796</id><published>2009-11-29T14:09:00.001+01:00</published><updated>2010-01-31T13:46:29.643+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scones'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anglia'/><title type='text'>Scones - angielskie bułeczki</title><content type='html'>Doskonałe na śniadanie w niedzielny, leniwy poranek :)&amp;nbsp; Przygotowanie i upieczenie powinno zamknąć się w 30 minutach.&amp;nbsp; Nadają się do mrożenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/SzCMaocMemI/AAAAAAAABD0/vzugxX0O-2A/s1600-h/scones+z+znapisem+jeden.JPG" imageanchor="1" linkindex="236" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/SzCMaocMemI/AAAAAAAABD0/vzugxX0O-2A/s320/scones+z+znapisem+jeden.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h1&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Składniki na 10 bułeczek:&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;280 gr mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 gr  cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 gr zimnego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko (duże, rozkłócone)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub np. olejku waniliowego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;120 ml mleka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;h1&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pięć kroków do gotowych "scones":&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;W dużej misce mieszamy cztery pierwsze składniki z listy (mąka, cukier, proszek, sól). Masło kroimy w kostkę lub trzemy na dużych oczkach zwykłej tarki - dodajemy do miski i krótko rozcieramy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kolejne trzy składniki mieszamy w osobnej miseczce (jajko, wanilia, mleko),  zaraz potem wlewamy do reszty składników. Mieszamy, następnie wyrabiamy całość na oprószonej mąką stolnicy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Teraz mamy do wyboru dwie wersje:&lt;br /&gt;a) Rolujemy ciasto w wałeczek: nożem tniemy na 10 kawałków.&lt;br /&gt;b) Rozwałkowujemy na dość gruby okrąg, wycinamy foremką  (o średnicy około 6 cm) 10 kawałków.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Smarujemy nasze bułeczki za pomocą pędzelka mlekiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do około &lt;b&gt;180 C &lt;/b&gt; (z termobiegiem).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bułeczki są gotowe jak zbrązowieją, dojście do tego stanu zajmuje im około &lt;b&gt;15&lt;/b&gt; minut. Dla pewności używamy drewnianego patyczka. Wyjmujemy i odstawiamy na chwilę do ostygnięcia.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;h1&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jak podawać?&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;Przekrojone na pół, z bitą smietaną (30% kubeczek 200 ml  + cukier puder), z dżemami, z konfiturami, z truskawkami posypanymi cukrem, ze świeżym masłem  (najlepiej żeby było miękkie), z nutellą, z serkiem maskarpone utartym z cukrem pudrem ... itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/SzCNGmbl7dI/AAAAAAAABD8/RGwK0Zyg2g4/s1600-h/zbit%C4%85%C5%9Bnietan%C4%85przekrojeone.JPG" imageanchor="1" linkindex="237" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/SzCNGmbl7dI/AAAAAAAABD8/RGwK0Zyg2g4/s320/zbit%C4%85%C5%9Bnietan%C4%85przekrojeone.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h1&gt;***&lt;/h1&gt;Przepis znalazłam tutaj:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.joyofbaking.com/scones.html#ixzz0YG4XXcDC" linkindex="238"&gt;www.joyofbaking.com&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7856090862853591194-2745450840720607796?l=studniamiodu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2009/11/scones-przepis-podstawowy.html' title='Scones - angielskie bułeczki'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://studniamiodu.blogspot.com/feeds/2745450840720607796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7856090862853591194&amp;postID=2745450840720607796' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2745450840720607796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7856090862853591194/posts/default/2745450840720607796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://studniamiodu.blogspot.com/2009/11/scones-przepis-podstawowy.html' title='Scones - angielskie bułeczki'/><author><name>Studnia Miodu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_oFh6aR8_13U/SzCMaocMemI/AAAAAAAABD0/vzugxX0O-2A/s72-c/scones+z+znapisem+jeden.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
